środa, 2 września 2009
Poznań: Rezolucja środowisk patriotycznych i ludowych w sprawie Traktatu Lizbońskiego
Poznań, 23.08.2009
Rezolucja środowisk patriotycznych i ludowych
w sprawie Traktatu Lizbońskiego
Zebrani w dniach 22-23.08.2009 w Poznaniu przedstawiciele środowisk i organizacji patriotycznych, narodowych i ludowych oświadczają, co następuje:
1. Traktat Lizboński, będący w swej istocie traktatową wersją odrzuconej w 2005 roku Konstytucją dla Europy, prowadząc do ustanowienia superpaństwa europejskiego z równoczesną likwidacją państw narodowych, stanowi największe zagrożenie dla Narodu i Państwa polskiego. Jako akt prawny stojący w zasadniczej sprzeczności z Konstytucją RP, prowadzi on do unieważnienia polskiej ustawy zasadniczej, a przez to do pozbawienia Narodu polskiego godności Suwerena, jedynego prawowitego gospodarza na polskiej ziemi, a także jego zdolności do stanowienia o swoim dlaszym losie.
Należy z całą mocą przeciwstawić się ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego przez prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego w drodze zorganizowanej akcji protestacyjnej.
2. Uznajemy, że tworzenie tzw. prawa okołotraktatowego, rzekomo mającego chronić polską suwerenność na wzór niemieckich ustaw tworzonych po wydaniu wyroku przez niemiecki Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe oznacza uznanie Traktatu Lizbońskiego, sprzecznego z polską ustawą zasadniczą, za zgodny z polską Konstytucją. Działanie takie byłoby zgodne z niemieckim interesem narodowym, ale rażąco sprzeczne z polskim interesem.
3. Uznajemy działanie zmierzające do ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego za zdradę Narodu i Państwa polskiego.
4. Wzywamy organy wykonawcze i sądownicze Państwa polskiego do ścisłego respektowania postanowień Konstytucji RP, jako najwyższego prawa w Rzeczypospolitej Polskiej.
5. Apelujemy do niezaleznych mediów publicznych i niepublicznych, w tym zwłaszcza do "Radia Maryja", Telewizji "Trwam" oraz "Naszego Dziennika", o jak najszybsze podjęcie merytorycznej debaty na temat Traktatu Lizbońskiego, jego konsekwencji politycznych, prawnych, kulturowo-cywilizacyjnych.
6. Apelujemy do wszystkich organizacji i środowisk patriotycznych, katolickich, narodowych i ludowych o czynne włączenie się w akcję protestacyjną przeciwko ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego.
7. Postanawiamy powołać ciało koordynacyjne dla celów wspomnianej wyżej akcji protestacyjnej.
Uznajemy za stosowne przypomnieć rządzącym obecnie Polską, iż Katechizm Kościoła Katolickiego przyznaje wiernym Kościoła prawo "bronić praw swoich i współobywateli przed nadużyciami władzy w granicach określonych przez prawo naturalne i ewangeliczne"" (KKK 2242). Stanowi ponadto, że w sytuacjach szczególnych nadużyć obywatele (...) mają prawo wypowiedzieć władzy posłuszeństwo, a nawet stawić zbrojny opór przeciwko jego uciskowi" (KKK 2243). Oświadczamy, ze w sytuacji wyższej konieczności, pozostawieni samym sobie, możemy zostać zmuszeni, by z tego prawa skorzystać. Odpowiedzialnośc moralną, polityczną i prawną ponosić będą wszyscy zaangażowani w próbę narzucenia Narodowi zdradzieckiego Traktatu Lizbońskiego.
Przymierze Ludowo-Narodowe
Stefan Żuraw, Roman Budziło
Stronnictwo Ludowe "Ojcowizna
Wieńczysław Nowacki, Kazimierz Chorzępa, Zdzisław Leśniak
Związek Zawodowy Rolników "Ojczyzna"
Bogdan Dziubała, Zdzisław Gogól
Komitet Suwerenność Narodu Polskiego
Jerzy Rachowski
Rapallo pamiętamy!
W swoim liście do Polaków a następnie w wystąpieniu na Westerplatte Władimir Putin, premier Rosji, do niedawna prezydent Rosji, zdaje się wykonywać przyjazne gesty w stosunku do narodu polskiego. Chcielibyśmy i my widzieć w tych gestach otwarcie nowych stosunków między "wielkimi narodami": rosyjskim i polskim. Niestety, kontekst, w jakim pokojowe, zdawałoby się, gesty strony rosyjskiej pojawiają się, nie daje podstaw do optymizmu. Oto bowiem równocześnie W. Putin stwierdzał, że II wojna światowa nie rozpoczęła z dnia na dzień, 1 września 1939 r. ale u jej genezy był wadliwy, jego zdaniem, Traktat Wersalski, który zawierał "wiele ładunków z opóźnionym zapłonem".
Główną winą tego traktatu zdaje się być dla Putina upokorzenie Niemiec - przypomnijmy - państwa odpowiedzialnego za wywołanie I wojny światowej i pokonanego w jej ostatecznym wyniku.
Można w związku z tym obawiać się, iż dla obecnego premiera Rosji w dalszym ciągu, jak dla jego wielkich poprzedników: Władimira I. Lenina, Józefa W. Stalina i innych -głównym ładunkiem z opóźnionym zapłonem dla militarystycznych Niemiec i bolszewickiej Rosji po I wojnie światowej była... odrodzona po 123 latach niemiecko-rosyjsko-austriackich zaborów niepodległe, suwerenne państwo polskie - jak wiemy, dla Niemiec "państwo sezonowe", dla Sowietów "bękart Traktatu Wersalskiego".
Z tym większą uwagą i ostrożnością należy przyjmować obecne oświadczenia głowy państwa rozyjskiego o rozwijaniu tradycyjnej współpracy niemiecko-rosyjskiej. Z uwagą tym większą, iż w tle tej współpracy po I wojnie światowej znajduje się przemilczany zupełnie przez Putina i Angelę Merkel, ale dobrze przez nich pamiętany niemiecko-bolszewicki Układ z Rapallo.
Przypomnijmy, że układ z Rapallo między Niemiecką Republiką Weimarską i Rosją bolszewicką zawarty został z inicjatywy tej ostatniej 16 kwietnia 1922 r. we włoskim mieście Rapallo. Układ ten umożliwił przełamanie politycznej izolacji, w jakiej znajdowała się Rosja Sowiecka po krwawej rewolucji październikowej 1917 r. Na mocy tego traktatu Niemcy mogli wbrew Traktatowi Wersalskiemu szkolić swoich lotników i kadrę dla wojsk pancernych na sowieckich poligonach. Wzamian Związek Sowiecki uzyskiwał dostęp do zaawansowanej technologii przemysłowej i wojennej. Umowa ta otworzyła drogę do szerokiej współpracy gospodarczej i politycznej Niemiec i Związku Sowieckiego, ten ostatni zaś przekształcał się szybko w potęgę militarną o charakterze totalitarnym, zniewalającą kolejne niepodległe dotąd państwa sąsiadujące.
Traktat z Rapallo doprowadził następnie do Układu Berlińskiego z 1926 roku, przedłużanego następnie w latach 1931 i 1933. Bez wątpienia zatem to układ z Rapallo był źródłem potęgi obu "bratnich" militarnych potęg, które następnie połączył pakt Ribbentropp - Mołotow, otwierający Hitlerowi drogę do napaści na Polskę w dniu 1 września 1939 r. I to tę właśnie współpracę niemiecko-sowiecką wspomina dziś z rozrzewnieniem Władimir Putin jako lek na niedoskonałości Traktatu Wersalskiego.
Tym większe zaniepokojenie zatem musi budzić fakt, że pozornie przyjaznym pokojowym gestom premiera Rosji pod adresem Polaków na Westerplatte towarzyszą ogłaszane w Moskwie rewelacje o rzekomo haniebnym, w rzeczywiśtosci zgoła incydentalnym paktowaniu Polski z Hitlerem.
Nie tędy droga do przyjaźni polsko-rosyjskiej, towariszcz Putin!
Subskrybuj:
Posty (Atom)




