poniedziałek, 5 października 2009

Traktat Lizboński to grób dla Polski



Warszawa, 4.10.2oo9

Traktat Lizboński to grób dla Polski

Odezwa Komitetu Suwerenność Narodu Polskiego
na dzień 4 października 2009

W związku z rezultatem referendum narodowego w Irlandii nad Traktatem Lizbońskim, odbytym w dniu 2 października 2009, który to rezultat stawia pod poważnym znakiem zapytania sprawę suwerenności narodowych państw członkowskich Unii Europejskiej, w tym zwłaszcza niepodległość i suwerenność Polski, uznajemy za swój obowiązek zwrócić uwagę na to, na co już wcześniej wskazywaliśmy w naszych TEZACH SUWERENNOŚCI NARODU POLSKIEGO W KWESTII TRAKTATU LIZBOŃSKIEGO W OBLICZU ZBLIŻAJĄCEJ SIĘ JEGO RATYFIKACJI z dnia 20 lutego 2009, a mianowicie na to, że:

1. Deklaracja 17. o pierwszeństwie (prawa unijnego nad prawem krajowym państw członkowskich włącznie z ich konstytucjami) w Akcie Końcowym Traktatu Lizbońskiego spełnia w tym traktacie dokładnie tę samą rolę, co art. I-10 w Konstytucji dla Europy, odrzuconej w 2005 przez referenda narodowe we Francji i w Holandii. Przypomnijmy - Konstytucji dla Europy, kórej celem było ustanowienie jednego wielkiego superpaństwa europejskiego na gruzach suwerenności dotychczasowych państw członkowskich UE.

2. Deklaracja 17. o pierwszeństwie, pozornie tylko potwierdzając stan prawny, określony dotychczasowymi traktatami UE, wprowadza doń całkowicie nową jakość. Ta nowa jakość polega na wpisaniu po raz pierwszy expressis verbis do traktatów (prawa pierwotnego UE) zasady pierwszeństwa, właśnie z uwagi na fakt, iż nie znajduje ona dotąd wyraźnej podstawy w unijnym prawie pierwotnym (traktatowym). Do tej pory była to zasada wywiedzionej co prawda wcześniej przez orzecznictwo Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, ale wciąż dalece kontrowersyjna dla trybunałów konstytucyjnych szeregu państw członkowskich i nadal możliwa do podważenia na gruncie unijnego prawa traktatowego.

W rezultacie Deklaracja 17. o pierwszeństwie, pozornie tylko potwierdzając traktatowy stan prawny na dzień 22 czerwca 2007, w rzeczywistości ustanawia z dniem wejścia Traktatu Lizbońskiego w życie całkowicie nowy stan prawny, jakiego w UE nie było od czasu jej ustanowienia, a mianowicie stan zasadniczego upośledzenia, degradacji ustawodawstwa suwerennych dotąd państw członkowskich.

Innymi słowy, Deklaracja 17 ustanawia bezwzględne pierwszeństwo prawa unijnego nad prawem krajowym, w tym zwłaszcza nad ustawami zasadniczymi każdego z państw członkowskich, co oznacza faktyczną likwidację suwerenności państw członkowskich, ich zdolności samostanowienia o swojej przyszłości, przy utrzymaniu jej zewnętrznych atrybutów, i ustanowienie w miejsce tychże państw członkowskich jednego ponadnarodowego superpaństwa europejskiego.

Powtórzmy - jest to stan prawny równoznaczny z ustanowieniem tego jednego wielkiego superpaństwa europejskiego, które miała ustanawiać Konstytucja dla Europy na mocy swego art. I-10.

Rzekome wzmocnienie roli parlamentów krajowych na mocy Traktatu Lizbońskiego będzie w tym stanie rzeczy tylko i wyłącznie chwilowym gestem łaski, obliczonym na zyskanie przychylności opinii publicznej dla Traktatu Lizbońskiego. Będzie to w istocie przejściowo zwiększone uprawnienie samorządów lokalnych, funkcjonujących w obrębie jednego wielkiego superpaństwa europejskiego, aktualnie tworzonego na mocy tego traktatu. O ile byłoby konsekwentnie wykorzystywane przez parlamenty krajowe, z całą pewnością zostanie ono uznane za kolejną przeszkodą w sprawnym funkcjonowaniu superpaństwa, tak jak przeszkodą okazała się dla niego sama zasada suwerenności państw członkowskich, obowiązująca dotąd bez przerwy od samego zarania UE.

Co więcej, szereg specyficznych zapisów (klauzul) Traktatu Lizbońskiego w wielkim stopniu eliminuje potrzebę zwoływania w przyszłości konferencji międzyrządowych i zawierania nowych traktatów, czy modyfikowania już istniejących. W istocie Traktat Lizboński, jako traktatowa forma Konstytucji dla Europy, z której usunięto dla pozorów zewnętrzne oznaki ponadnarodowego superpaństwa, jest ostatnim traktatem UE jako dobrowolnej organizacji międzynarodowej suwerennych państw narodowych.

W tym stanie rzeczy na cyniczną ironię zakrawa twierdzenie, jakoby po przyjęciu Traktatu Lizbońskiego państwa członkowskie, które przestają istnieć, dalej były panami traktatów. Traktatów tych bowiem żadna wspólnota narodowa nie może już w żaden sposób zmienić, a może już tylko ich skutki czynić jeszcze bardziej uciążliwymi dla siebie. Jeżeli skutki ekonomiczne, polityczne, prawne, bądź cywilizacyjno-etyczne tych niezmienialnych w praktyce traktatów stałyby się dla tej wspólnoty narodowej nie do zniesienia, może je ona jeszcze tylko zerwać, płacąc przy tym nie wiadomo jak wielką cenę. To nie państwa członkowskie zatem, ale wyłącznie nowotworzone superpaństwo europejskie zbudowane na ich gruzach, właśnie na mocy wspomnianej na wstępie Deklaracji 17. Aktu Końcowego Traktatatu Lizbońskiego czyni się absolutnym władcą - jedynym prawnym sukcesorem praw wynikających z traktatów, rządzącym się arbitralnie przy pomocy swoich własnych, stanowionych przez siebie praw na całym terytorium byłych państw członkowskich.

Dlatego też przypominamy sprawującym obecnie władzę w Rzeczypospolitej Polskiej: Rządowi RP, Sejmowi RP i Senatowi RP, a także Prezydentowi RP, oraz instytucjom państwowym, iż składały one na mocy Konstytucji RP ślubowanie wierności Narodowi - temu Narodowi, który obecnie one same jawnie w prowadzają w błąd co do rzeczywistych konsekwencji Traktatu Lizbońskiego. Które przysięgały wierność Konstytucji RP, tej samej Konstytucji, najwyższemu prawu w Rzeczypospolitej Polskiej (art. 8. ust. 1), któremu obecnie zamierzają one obecnie w zdradziecki sposób się sprzeniewierzyć, doprowadzając do jego unieważnienia jako najwyższego prawa w Polsce.

Obojętność i bezczynność Polaków w sprawie przestępczej ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego sprzecznego z Konstytucją RP stanowi dla jej sprawców przyzwolenie a nawet swego rodzaju zachętę do pełnej realizacji ich przestępczych zamiarów. Dlatego przypominamy także wszystkim Polakom, zwłaszcza uważającym się za szczerych patriotów, ludzi prawych i dobrej woli, iż dalsze bierne przyglądanie się bezprawnej, podstępnej, zdradzieckiej likwidacji niepodległego, suwerennego Państwa polskiego z jawnym pogwałceniem polskiej Ustawy Zasadniczej, stanie się Waszym współuczestnictwem w tej zbrodni w chwili wejścia Traktatu Lizbońskiego w życie. Jeżeli Traktat Lizboński stanie się rzeczywiście grobem dla Polski, to Wy osobiście, każdy z Was, staniecie się tej Polski współgrabarzami, współwinnymi wszelkich dalszych tego następstw.

Apelujemy gorąco do wszystkich szczerze miłujących Ojczyznę - informujcie się wzajemnie o zagrożeniach, organizujcie się i wspomagajcie wzajemnie w swoich działaniach. Jest jeszcze czas, aby jak przystało na Polaków ceniących nade wszystko wolność i prawdę, wspólnie i w sposób zdecydowany przeciwstawić się tej planowanej z zimną krwią zbrodni przeciwko Narodowi.

Za Komitet Suwerenność Narodu Polskiego

Jerzy Rachowski

Do wiadomości:
Redakcja Fronda.pl
Redakcja "Rzeczpospolita"
Redakcja "Nasz Dziennik"
Redakcja "Radio Maryja"
Redakcja Telewizja "Trwam"
i inne

dodajdo.com

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza