czwartek, 4 grudnia 2008

Małpowanie wymiaru sprawiedliwości w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej



Małpowanie wymiaru sprawiedliwości w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej.

Takie określenie nasuwa się na myśl po zapoznaniu się z listem Pana Piotra Wiertelaka do min. Zbigniewa Ćwiąkalskiego, Prokuratora Generalnego RP, otrzymanym przez nas pocztą e-mail z biura europosła Witolda Tomczaka.

Ostrów Wlkp. dnia 1 grudnia 2008 r.

Piotr Wiertelak

Ostrów Wlkp.

(...)


Szanowny Pan
Zbigniew Ćwiąkalski
Prokurator Generalny RP
W a r s z a w a


W dniu 20 maja 2008 r. z Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim otrzymałem odpowiedź ( PO. I S 051/8/08 ) na złożoną przeze mnie na Pana Ministra ręce skargę dotyczącą zachowania się prokuratora Tomasza Mielcarka.

Ustosunkowując się do odpowiedzi udzieloną mi przez Prokuraturę Okręgową w Ostrowie Wielkopolskim, a zarazem wobec braku reakcji na tę kwestię ze strony Pana Prokuratora Generalnego chciałem wyrazić swoje wątpliwości dotyczące sposobu jej załatwienia:

1. Z nadesłanego mi w dniu 20 maja 2008 r. pisma wynika, że Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim uznała złożoną przez mnie skargę za „niezasadną”.
2. W toku prowadzonego postępowania wyjaśniającego Prokurator Okręgowy oparł się jedynie na oświadczeniu złożonym przez Prokuratora Rejonowego Tomasza Mielcarka.
3. Na poparcie postawionych przez mnie zarzutów, podniesionych w skardze nie przeprowadzono dodatkowych czynności wyjaśniających, takich jak chociażby przesłuchanie mnie w charakterze świadka (jestem skłonny złożyć takie zeznanie pod odpowiedzialnością karną w trybie art. 233 k.k).
4. Niezrozumiałe jest dla mnie stwierdzenie, iż osoby, które prowadziły konwersację w holu Sądu Rejonowego zostały na tę okoliczność „rozpytane” przez Prokuratora Rejonowego w Ostrowie Wielkopolskim.
5. Co w nomenklaturze prawnej oznacza czynność „rozpytanie”?
6. W odpowiedzi nie zostałem poinformowany, jakie to osoby poddały się owej procedurze „rozpytania” na tę okoliczność zważywszy, iż tylko ja byłem bezpośrednim świadkiem inkryminowanego.
7. Dziwi mnie fakt, że czynności mające za zadanie zbadanie zasadności złożonej przeze mnie skargi prowadzi Prokuratur Prokuratury Rejonowej w Ostrowie Wielkopolskim.


Panie Prokuratorze Generalny!

Powracam do sprawy, która w moim głębokim przekonaniu nie została zakończona. Ale powód, dlaczego zdecydowałem się napisać i powrócić do kwestii, która w ogóle nie jest brana pod uwagę a ma kolosalne znaczenie dla tezy o braku obiektywizmu Sądu Rejonowego w Ostrowie Wielkopolskim jest dużo głębszy. Uczestniczyłem dziś w procesie, tak Panie Ministrze w procesie Pana Witolda Tomczaka. Niestety, muszę użyć słowa proces, ponieważ tego, co jesteśmy świadkami oglądać w Sądzie Rejonowym w Ostrowie Wielkopolskim sprawa przeciwko Posłowi Rzeczypospolitej Polskiej do Parlamentu Europejskiego Witoldowi Tomczakowi ma wszelkie znamiona procesu politycznego. Postępowanie sądowe jak sam Pan Minister wie jest rzeczą wzniosłą, jeżeli daje gwarancje bezstronności – ohydną Panie Ministrze, jeśli pod formami procesowymi mieści się zemsta polityczna.

Podczas dzisiejszego procesu, a zaznaczam, że nie uczestniczyłem we wszystkich dniach procesowych, daje mi wyobrażenie o skali bezprawia w osobie Pani Sędziny Małgorzaty Zimorskiej – Abdullajew. Piszę w imieniu wszystkich tych, co tego by sobie życzyli a wiem, że nie zdobędą się na odwagę. Mam świadomość, na co się narażam, w takim małym mieście, ale Nie potrafię patrzeć na nadużywanie togi sędziowskiej, jaką w osobie ta postawiona z urzędu Pani Sędzina do osądzenia obiektywnie sprawy się dopuszcza.


Panie Ministrze:

- Prokurator nie potrafi sprecyzować aktu oskarżenia, skazuje się Witolda Tomczaka, nie wiadomo za co. Proces dzisiejszy w odbiorze społecznym przypomina sprawę Józefa K z „Procesu” Franza Kawki. Pełnomocnik oskarżonego kilkakrotnie zapytywał prokuratora o co skarży Witolda Tomczaka, w żaden sposób nikt się nie mógł tego dowiedzieć, przy nagminnym przeszkadzaniu sędziny Małgorzaty Zimorskiej – Abdullajew.

- Pani Sędzia Małgorzata Zimorska – Abdullajew nagminnie odrzuca wnioski pełnomocników obrony (Pan Poseł Janusz Wojciechowski, jak stwierdził spotyka się po raz pierwszy z tego typu postawą, choć sędzią jest już 15 lat bez żadnej skargi).

- Pani Sędzia Małgorzata Zimorska – Abbdullajew nie udziela głosu oskarżonemu, zarazem wzywając ochronę zamyka dziś rozprawę, co jest bulwersujące.

- Sędzina Małgorzata Zimorska – Abbdullajew chcąc uniknąć kompromitacji wydała przepustki na salę rozpraw zasłaniając się gabarytami sali, choć były miejsca puste w ten sposób żenująco lekceważy opinię publiczną. Pytanie czego się obawia i w czyim imieniu występuje bo na pewno nie Sądu Najjaśniejszej Rzeczypospolitej.

- Sędzina Małgorzata Zimorska – Abbdullajew przerywa proces nakładając karę aresztu dla syna poszkodowanego za to, że nie mógł dziś być obecnym na procesie, z argumentacją o rzekomym notorycznym uchylaniu się od zeznań, choć można sprawdzić, iż był obecny w poprzednim dniu procesowym. Panie Ministrze czy dopuszcza Pan nadużycie władzy sędziowskiej, skazywanie niewinnego człowieka młodego studenta niczym sędzia Wolińska w procesie gen. Emila Fieldorfa - Nila. Jak to możliwe, że tego typu rzeczy są dopuszczalne i wszystko odbywa się pod płaszczem rzekomej niezależności sądu.

- moja sprawa, kiedy byłem świadkiem dyskredytującej opinii prokuratora rejonowego o czym już informowałem we wcześniejszym piśmie nie jest brana pod uwagę, zaś wnioski pełnomocnika oskarżonego o przeniesienie sprawy do innego sądu okręgowego nie zamieszanego sitwą powiązań (jakich się widzi Panie Ministrze w Ostrowie Wlkp) są odrzucane o ironio przez gremium sędziowskie sądu rejonowego (przedstawicieli tego samego klanu sędziowskiego). To swoista kpina.

Panie Ministrze proszę dać chociaż rąbek nadziei, że pełni Pan powierzony urząd Pro Publico Bono. Proszę mnie przekonać, że jest Pan ponad podziałami, że reaguje Pan na formy nadużywania władzy sędziowskiej przez ludzi Panu podległych. Proszę zareagować na kompromitującą i łajdacką decyzję sędziny Małgorzaty Zimorskiej – Abbdullajew O BEZPRAWNYM aresztowaniu syna Witolda Tomczaka zupełnie niewinnego studenta, który ma z bandytami spędzić święta w wiezieniu przez 30 dni, bo tak zażyczyła sobie Sędzia Małgorzata Zimorska – Abullajew. Czy Ministerstwo Sprawiedliwości zainteresuje się bezprawiem w Sądzie Rejonowym w Ostrowie Wlkp i bliżej zechce zajrzeć w sprawę. Panie Ministrze Ostrów Wielkopolski to nie Irkuck, tutaj można także dojechać koleją, zobaczyć na miejscu, proszę niech się Pan pofatyguje na proces w dniu 5 stycznia 2008 r. żeby zobaczyć na własne oczy co tutaj się dzieje.

W oczekiwaniu na odpowiedź dotyczących pytań postawionych we wstępnie wierząc w Pańską reakcję. Apeluje niech Pan zareaguje na miły Bóg i proszę mnie uszczypnąć, że nie jestem w stalinowskim sądzie!!!

Z poważaniem
Mgr Piotr Wiertelak


dodajdo.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz