wtorek, 21 października 2014

Liberyjski naukowiec: Stany Zjednoczone odpowiedzialne za epidemię Ebola w Afryce Zachodniej






Liberyjski naukowiec: Stany Zjednoczone odpowiedzialne za epidemię Ebola w Afryce Zachodniej

Źródło: U.S. is Responsible for the Ebola Outbreak in West Africa: Liberian Scientist


Dr Cyril Broderick, liberyjski naukowiec i były profesor patologii roślin na wydziale rolnictwa i leśnictwa uniwersytetu w Liberii mówi, że Zachód, zwłaszcza USA, jest odpowiedzialny za wybuch Ebola w Afryce Zachodniej. Dr Broderick stwierdził to w ekskluzywnym artykule opublikowanym w Daily Observer siedzibą w Monrowii, pisząc, co następuje:

->Amerykański Departament Obrony (DoD) finansuje badania Ebola na ludziach, badania, które rozpoczęte zostały zaledwie kilka tygodni przed wybuchem epidemii Ebola w Gwinei i Sierra Leone. Raporty stwierdzają, że DoD zawarł kontrakt o wartości 140.000.000 dolarów dolarów z Tekmira, kanadyjską firmą farmaceutyczną, w celu prowadzenia badań Ebola. Prace badawcze obejmują wstrzykiwanie i podawanie zdrowym ludzi substancji zawierających śmiercionośny wirus Ebola. Stąd, DoD jest wymieniony jako współpracownik w badaniu klinicznym badaniu Ebola na ludziach (NCT02041715), które rozpoczęło się w styczniu 2014, na krótko przed wybuchem epidemii Ebola, oficjalnie ogłoszonej w Afryce Zachodniej w marcu.

Czy to możliwe, żeby Stany Zjednoczone Departament Obrony (DoD) i inne kraje zachodnie były bezpośrednio odpowiedzialne za infekowanie Afrykanów z wirusem Ebola? Dr Broderick twierdzi, że rząd USA dysponuje laboratorium badawczym znajdującym się w miasteczku Kenema w Sierra Leone, że bada to, co nazywa "bioterroryzmem gorączki wirusowej". Kenema jest to również tym samym miastem, które uznawane jest oficjalnie za "epicentrum wybuchu w Ebola w Afryce Zachodniej."

Czy to jest fakt? Czy dr Broderick nie tworzy teorii spiskowych? Dr Broderick mówi, że "istnieje pilna potrzeba pozytywnych działań w zakresie ochrony mniej zamożnych spośród biedniejszych krajów, zwłaszcza afrykańskich, których obywatele nie są tak naukowo, jak i przemysłowo zaawansowane, jak Stany Zjednoczone i większość krajów zachodnich, będące źródłami większości wirusowych lub bakteryjnych GMO, specjalnie zaprojektowanych jako broń biologiczna." Dr Broderick stawia również ważne pytanie, kiedy mówi: "najbardziej niepokojące jest to, że rząd USA działa poprzez swoje laboratorium badawcze bioterroryzmu wirusowej gorączki krwotocznej w Sierra Leone. Czy istnieją również jakieś inne?"

Twierdzenia pana Brodericka wydają się być prawdziwe. Jakby nie patrzeć, rząd USA ma na swoim koncie wieloletnie eksperymentowanie na ludziach z zarazkami śmiertelnych chorób. Jednym z przykładów jest Gwatemala. W latach 1946 i 1948 roku rząd Stanów Zjednoczonych za prezydenta Harry'ego S. Trumana we współpracy z prezydentem Gwatemali Juanem José Arévalo i jego urzędnikami zdrowia zostało rozmyślnie zakażonych kiłą i innymi chorobami przenoszonymi drogą płciową, jak rzeżączka i wrzód wenerycznego (infekcja bakteryjna seksualne), a nawet chorych psychicznie spośród ponad 5500 z Gwatemalczyków, które wzięły udział w eksperymentach. Najgorsze w tym jest to, że żaden z badanych zakażonych chorobami kiedykolwiek wyraził świadomej zgody. W 2010 roku Boston Globe opublikował odkrycie dokonane przez historyka medycyny i profesora w Wellesley College, Susan M. Reverby w artykule "Profesor za Wellesley College odkrywa horror. Eksperymenty z kiłą w Gwatemali". Opisuje się w nim jak doszło do tego odkrycia:

Przekopując się przez zatęchłe zbiory archiwum Pensylwanii, profesor Wellesley College dokonała wstrząsającego odkrycia: naukowcy skierowani przez rząd USA w 1940 roku celowo zainfekowali setki Gwatemalczykom kiłą i rzeżączką podczas eksperymentów przeprowadzonych w bez zgody osób badanych. Historyk medycznych Susan M. Reverby natknęła się na te dokument cztery lub pięć lat temu podczas badania niesławnego przypadku badania kiły przez Tuskegee University College i później podzieliła się swoimi odkryciami z urzędnikami rządu USA.

Te nieetyczne badania były utrzymywane przez rząd w tajemnicy aż do wczoraj, kiedy to prezydent Obama i dwaj sekretarze stanu przeprosili rząd i naród Gwatemali i zobowiązali się nie powtarzać błędów z przeszłości - z epoki, kiedy eksperymentowanie na pacjentach bez ich zgody nie było dla lekarzy niczym niezwykłym.

według Boston Globe, po upublicznieniu sprawy przez Reverby administracja Obamy najwyraźniej złożyła przeprosiny na ręce ówczesnego prezydenta Gwatemali:

Wczoraj Obama wezwany przez prezydenta Gwatemali Álvaro Colom Caballerosa poprosił o wybaczenie, a rzecznik Obamy powiedział dziennikarzom, że eksperyment był "tragiczny i że Stany Zjednoczone wszelkimi środkami wyrażają swoje ubolewanie tym wszystkich, którzy zostali nim dotknięci.
Sekretarz Stanu Hillary Rodham Clinton wezwał Coloma w czwartek wieczorem aby mu przekazać wiadomość. W rozmowie z prezydentem Gwatemali pani Clinton wyraziła "oburzenie i swój osobisty głęboki żal, że mogły zdarzać się takie naganne badania," - powiedział Arturo Valenzuela, asystent sekretarza stanu do spraw Półkuli Zachodniej.

Badania w Gwatemali prowadzone były przez Johna Cutlera, lekarza amerykańskiej służby zdrowia, który wziął również udział w kontrowersyjnych eksperymentów z kiłą w Tuskegee, rozpoczętych w 1930 roku. Naukowcy chcieli wówczas zbadać wpływ grupy antybiotyków zwanych penicyliną na chore osobniki. Eksperymenty obejmowały także zapobieganie i leczenie syfilisa i innych chorób wenerycznych. Zgodnie z oświadczeniem dr Amy Gutmann, szefowej Komisji Prezydenckiej Studiów Problemów Bioetycznych w BBC News w 2011 roku, w wyniku eksperymentów ponad 83 osób zmarło, pomimo, że były leczone antybiotykami:

Komisja stwierdziła, że wszystkimi badaniami w latach 1946-1948 roku objętych było około. 5500 Gwatemalczyków. Spośród nich, ok. 1300 zostało celowo zakażonych kiłą, rzeżączką lub inną chorobą przenoszoną drogą płciową - wrzodem wenerycznym. A z tej grupy tylko około 700 osób otrzymało jakieś leczenie. Według dokumentów, które zbadała Komisja, do końca 1953 roku zmarło co najmniej 83 spośród 5500 osób.

Reakcja Waszyngtonu na raport jest zwykła farsą. Przeprosiny pod adresem rządu Gwatemali zostały dokonane ze względu na public relations. Waszyngton wie o swoich eksperymentach na ludziach z groźnymi dla życia chorobami, prowadzonych przez laboratoria finansowane przez rząd, a które nie mogły być dobrze widziane przez opinię publiczną. Rząd USA jest winny prowadzenia licznych eksperymentów medycznych na ludziach, nie tylko w Gwatemali, ale w innych krajach, jak też na swoim własnym terytorium. Jako wspomina w swoim raporcie Boston Globe, badanie Kiły przez Tuskegee Institute miało miejsce między 1932 i 1972 i było dokonane przez amerykańską służbę ochrony zdrowia w celu zbadania "naturalnego postępu" w nieleczonych przypadkach kiły w populacji Afroamerykanów. w 1932 roku US Public Health Service i Tuskegee Institute współpracowały ze sobą obejmując swoimi badaniami nad zaraźliwością kiły 600 biednych dzierżawców z Macon County w Alabamie. Jak to zostało udokumentowane, co najmniej 400 zostało zainfekowanych (nigdy nie zostały poinformowane, że właśnie zachorowały na syfilis), podczas gdy pozostałe 200 nie. Za udział w badaniu osoby te otrzymały bezpłatną opiekę medyczną, żywność, a nawet zapewnienie bezpłatnego pochówku. Dokumenty ujawniły, że powiedziano im, że mają "złą krew", co miało tłumaczyć ich aktualny zły stan zdrowia.

Naukowcy Tuskegee kontynuowali swoje badania na uczestnikach eksperymentów bez leczenia ich chorób przez siebie wywoływanych, a także powstrzymywali się od udzielania bardzo potrzebnej tym ludziom informacji o penicylinie, która okazała się skuteczna w leczeniu kiły i innymi chorobami wenerycznymi. Badani byli pod wrażeniem, że pozostają cały czas pod bezpłatną opieką zdrowotną rządu Stanów Zjednoczonych, podczas gdy w rzeczywistości były one celowo okłamywani przez samych administratorów, którzy prowadzili badania. Waszyngton jest w pełni świadomy swoich eksperymentów na ludziach ze śmiertelnymi chorobami. Rząd Gwatemali o tych eksperymentach z kiłą, według Boston Globe, wiedział również:

Przedstawiciel rządu Gwatemali powiedział, że jego naród zbada też, jaką część winy ponoszą urzędnicy tego kraju. Dokumentacja eksperymentów sugeruje, że przedstawiciele rządu Gwatemali były w pełni świadome badań, sankcjonowały je, być może postępowały tak w zamian za dostawy penicyliny.

Jednak amerykański Departament Zdrowia i Opieki Społecznej w swoim "Sprawozdaniu dot. badań Amerykańskiej Służby Zdrowia w latach 1946-1948 nad wszczepianiem chorób przenoszonych drogą płciową" był zmuszony przyznać, co faktycznie stało się w Gwatemali podczas tych eksperymentów:

Podczas prowadzenia badań historycznych na Studium Tuskegee na nieleczonym syfilisem, profesor Susan Reverby z Wellesley College odkryła niedawno zarchiwizowane dokumenty dr Johna Cutlera, lekarza US Public Health Service i naukowca z Tuskegee College. Dokumenty opisują kolejne nieetyczne badania zlecone przez rząd USA, w wyniku których bardzo podatna ludność w Gwatemali została celowo zakażona chorobami przenoszonymi drogą płciową (STD). Przeprowadzone w latach 1946 i 1948 eksperymenty została dokonana za wiedzą i zgodą przełożonych dr Cutlera, a środki finansowe z grantu amerykańskiego Narodowego Instytutu Zdrowia przekazywane były kilku gwatemalskim ministerstwom za pośrednictwem Pan American Sanitary Bureau (obecnie Pan American Health Organization). Wyniki tych studiów nigdy nie zostały opublikowane.

Rząd USA przyznał się do wykroczenia, 62 lat za późno. Zatem to, co napisał dr Broderick [w odniesieniu do obecnego bioterroryzmu amerykańskiego w Afryce Zachodniej - przyp. tłum.] nie jest w żaden sposób teorią spiskową. Rząd USA faktycznie był zaangażowany w przeszłości w bioterroryzm; Gwatemala jest przykładem. Dr Broderick podsumował to, co przeciętni ludzie mogą zrobić, aby uchronić rządy, zwłaszcza rządy z Zachodu, przed narażaniem ludności na choroby, nad którymi one zamierzają eksperymentować w swoich laboratoriach:

Wyzwanie jest globalne, dlatego zwracamy się o pomoc do wszystkich, włącznie z Chinami, Japonią, Australią, Indiami, Niemcami, Włochami, a nawet do życzliwych ludzi w USA, Francji, Wielkiej Brytanii, Rosji, Korei, Arabii Saudyjskiej, i gdziekolwiek jeszcze zamieszkałych, których pragnieniem jest przyjść z pomocą. Sytuacja jest bardziej ponura, niż my na zewnątrz można sobie wyobrazić, dlatego musimy zapewnić pomoc, na jaką nas stać. jednak możemy. Aby zapewnić przyszłość mniej tragiczną niż ta, jaka jawi się z doświadczeń z przeszłości, ważne jest, abyśmy zażądali od naszych rządów i przywódców jawności i uczciwości, zaangażowania i skuteczności. Oni muszą ludziom odpowiedzieć. Przestańcie testować i rozprzestrzeniać tę straszliwą chorobę.

Po doświadczeniach Gwatemali z rządem USA, który celowo zarażał ludzi syfilisem, [sprawiając wrażenie, że przychodzi im z pomocą - przyp. red], kraje Afryki Zachodniej powinny być bardzo sceptyczne wobec działań rządu USA w zakresie zwalczania wirusa Ebola. Profesor Francis Boyle z wydziału prawa Uniwersytetu w Illinois poddaje w wątpliwość działania administracji prezydenta Obamy w Afryce Zachodniej. Podczas niedawnego wywiadu dla RIA Novosti Boyle powiedział:

Agencje rządowe USA mają długą historię przeprowadzania badań rzekomo obronnej broni biologicznej w swoich laboratoriach w Liberii i Sierra Leone. Dotyczy to także amerykańskiej CDC (Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom), kluczową instytucją odpowiedzialną za przedostawanie się wirusa Ebola do USA.

Dlaczego administracja Obamy wysłał wojska do Liberii, skoro nie mają one żadnych kwalifikacji, aby zapewnić pomoc medyczną umierającym Afrykańczykom? W jaki sposób wirus Zair/Ebola dostał się się do Afryki Zachodniej z miejsca, gdzie został po raz pierwszy zidentyfikowany w 1976 roku, a więc oddalonego od Afryki Zachodniej o około 3500 km? "

To dobre pytanie dla Waszyngtonu, ale czy opinia publiczna dostanie nań jakąś odpowiedź? Nie w najbliższym czasie, ponieważ trzeba było 62 lat, zanim informacja amerykańskich eksperymentów nad nieleczonym syfilisem w Gwatemali dotarła do opinii publicznej. Nie za sprawą rządu Stanów Zjednoczonych, ale za sprawą historyka medycyny.



dodajdo.com

piątek, 12 września 2014

Z ogromną radością i entuzjazmem wykonywali zadanie dokumentowania wydarzenia WTC 9/11



The Five Dancing Israelis - 9/11/2001 - Our Purpose Was To Document The Event


"Widziałam mężczyzn na dachu pickupa, którzy wyglądali na szczęśliwych - wcale nie wyglądali na zszokowanych."

Mike Rivero, WhatReallyHappened.com:
"To była grupa Izraelczyków, powiązani z Mossadem, którzy zostali aresztowani po tym, jak wykrzykiwali radośnie, przyklepywali sobie piątki, filmowali uderzenie samolotów w World Trade Center"

Colin Powell:
"Jestem świadomy, że kilku obywateli Izraela zostało zatrzymanych. Dlaczego zostali zatrzymani i inny aspekt twojego pytania to służby wywiadowcze, co one robią..."

Podczas talk show w telewizji izraelskiej w listopadzie 2001:
"Naszym zadaniem było dokumentowanie wydarzenia. Podobno byliśmy agentami Mossadu."


dodajdo.com

wtorek, 2 września 2014

Wkład Józefa Piłsudskiego w klęskę wrześniową 1939 i utratę niepodległości przez Polskę



Jan Bodakowski

Józef Piłsudski likwidator polskiej armii
Źródło: prawica.net


Podczas II w.św. miliony Polaków zostało zabitych, pół Polski zostało przyłączone do ZSRR, Polska przez pół wieku była pod komunistyczną okupacją, zniszczono zabytki kultury polskiej i polskie środowisko, całe pokolenia Polaków zostały zdemoralizowane. Przyczyną wrześniowej klęski była realna likwidacja potencjału zbrojnego polskiej armii dokonana przez Józefa Piłsudskiego i jego klikę polityczną. Pomimo to dziś pomniki Piłsudskiego straszą na centralnych placach polskich miast. Demokratyczne władze Polski czczą człowieka który zlikwidował w Polsce demokracje, wolność słowa, kapitalizm i wolny rynek. Miliony Polaków wierzą w mit Piłsudskiego.

Armia Hallera i tworzenie się niepodległej Polski

We Francji po I w.św. generał Haller przy politycznym wsparciu polityków narodowej demokracji Ignacego Paderewskiego i Romana Dmowskiego stworzył 100.000 armię. Armia Hallera składała się z 25.000 polonusów z USA (USA odebrała wszelkie prawa kombatanckie i ubezpieczenia zdrowotne polonusom, którzy przystępowali do Armii Hallera) i 75.000 polskich jeńców z armii niemieckiej i austriackiej. Armia Hallera wyposażona była w ogromną ilość broni (700.000 karabinów, duże ilości amunicji, kilka tysięcy karabinów maszynowych, 4.000 dział i haubic, 250 czołgów, 3.500 pojazdów mechanicznych, 7 nowoczesnych eskadr lotniczych, 10 pociągów pancernych) i materiałów niezbędnych do walki (kompletne warsztaty wojskowe, 7 w pełni wyekwipowanych szpitali wojskowych, mundury, buty i inne materiały). Broń i wyposażenie warte były 800 milionów dolarów. Armia Hallera przybyła do Polski, 383 pociągami, wiosną 1919 roku. Armia Hallera stała się postawą armii polskiej i obrony polskiej w wojnie z bolszewikami (Norman Davis opisując wojnę polsko bolszewicką umniejszał rolę Armii Hallera). Wartość Armii Hallera była większa niż cały polski budżet. W latach 1919-1920 Polacy stworzyli nowoczesna armie liczącą 737 tysięcy żołnierzy.
Niemcy mający pod koniec I w.św. 1.000.000 żołnierzy na ziemiach polskich (oraz 9.373 żołnierzy Polnische Wehrmacht) zainstalowali u władzy swojego niezwykle lojalnego wobec nich agenta Józefa Piłsudskiego który dysponował siłą 30.000 niewyszkolonych i słabo uzbrojonych legionistów. Piłsudski nie miał poparcia wśród Polaków, by zachować swoją pozycje opóźniał przybycie (stanowiącej dla niego zagrożenie) Armii Hallera do Polski (czym narażał istnienie odradzającego się państwa otoczonego przez wrogie mu kraje i narody). Po przybyciu wiosną 1919 roku Armii Hallera została ona rozwiązana przez nieliczącego się z potrzebami odradzającego się państwa i zainteresowanego własnym interesem politycznym Piłsudskiego (w pośpiechu jej żołnierzy mobilizowano podczas wojny z bolszewikami anulując decyzje Piłsudskiego).

Wojna polsko bolszewicka

25 kwietnia 1919 roku Józef Piłsudski bez konsultacji i zgody sejmu zaatakował Rosję bolszewicką oraz wplątał słabą odradzającą się Polskę w wojnę która mogła doprowadzić do likwidacji Polski i przyłączenia ziem polskich do komunistycznego imperium. Polacy byli przeciwni ekspansji na wschód i osłabianiu odradzającego się państwa. Piłsudski rozkazał inwazje na ZSRR pomimo, że polska armia nie posiadała: wywiadu, łączności. Sam Piłsudski nie miał ściśle określonych celów ani pełnej kontroli nad armią, rozpoczął atak nie informując sztabu generalnego i przejmując osobiste dowodzenie nad tysiąc-kilometrowym frontem. Podjęcie tak odważnych decyzji ułatwiło mu zapewne nie posiadanie żadnego wykształcenia wojskowego. Sowieci w pierwszej chwili bez walki wycofali się z Kijowa, potem nastąpił sowiecki kontratak i histeryczny odwrót Polaków (polskie odziały nie miały ze sobą żadnej łączności, w polskiej armii zapanował chaos).
Główny ciężar obrony Polski ponosili Hallerczycy. Piłsudski podczas działań wojskowych dowództwo odbierał wykształconej kadrze i oddawał swoim kumplom legionistom pozbawionym wykształcenia i doświadczenia (doskonale opisywały to raporty misji francuskiej armii).
W obliczu bolszewickiego zagrożenia Piłsudski załamał się psychicznie i miedzy 10 a 13 sierpnia 1920 roku na ręce Witosa złożył rezygnacje. Po rezygnacji uciekł do kochanki do Bobowa leżącego w zachodniej Polsce. Rezygnacja Piłsudskiego z dowództwa uratowała Polskę. Po latach Piłsudski zmyślił swoje przygody i opisał je z talentem w broszurze „Rok 1920”. Bitwą warszawską zwycięsko dowodził szef sztabu głównego Rozwadowski. Piłsudski w dniach po bitwie warszawskiej nie był świadomy polskiego zwycięstwa. Niestety po zwycięstwie Piłsudski powrócił do aktywnej działalności. Po rezygnacji z dowodzenia całością polskich sił zbrojnych Piłsudski pozostał dowódcą polskich oddziałów znajdujących się pod Puławami, wstrzymywał marsz wojsk polskich i uniemożliwił polskiej armii rozgromienie bolszewików (tylko dzięki Piłsudskiemu Armia Czerwona i ZSRR przetrwały).

Armia niepodległej Polski

W wyniku rządów i reform narodowca Grabskiego gospodarczych przeprowadzonych przez narodowych demokratów i ludowców z PSL „Piast” II RP miała w 1925 piątą armie europejską. Równocześnie narodowcy i ludowcy zmodernizowali wojsko polskie, stworzono artylerię (we Francji zakupiono 900 dział). W wojsku służyło 300.000 żołnierzy, sprawne dowodzenie umożliwiło odejście z armii piłsudczyków nie posiadających wykształcenia wojskowego. Polskie lotnictwo wojskowe dowodzone przez generała Zagórskiego było drugim światowym lotnictwem i miało więcej samolotów niż w 1939 roku. Polskie lotnictwo w 1925 roku dysponowało 400 myśliwcami, 350 samolotami wsparcia, 100 bombowcami, 250 samolotami treningowymi. W 1925 roku Polska była w Europie drugą potęgą militarną. W 1926 roku armia polska miała więcej samolotów niż w 1939 (po 13 latach dyktatury Piłsudskiego i jego kliki, piłsudczycy byli przeciwni lotnictwu i broni pancernej, co doprowadziło do klęski 1939 roku). Za rządów endecji planowano systematyczne unowocześnianie armii polskiej i jej rozrost do 1.500.000 ludzi (budżet II RP było na to realnie stać).
Tworzenie polskiej armii wspierała finansowo Francja. W latach 1918-1919 , 1924-1926, Francja przekazała Polsce 1.000 nowoczesnych samolotów, 1.650 silników samolotowych, 900 dział i duże ilości innej broni. Broń przekazana z Francji warta była 80.000.000 dolarów, Polacy mieli za nią zapłacić Francji tylko 17 milionów dolarów.

Zniszczenie armii polskiej przez dyktaturę Piłsudskiego

Osiągnięcia II RP Polacy zaprzepaścili ulegając puczowi Piłsudskiego. Pucz Piłsudskiego sfinansowany został przez Wielką Brytanię, imperium brytyjskie wsparło Piłsudskiego bo chciała słabej Polski, niezdolnej do wzmocnienia Francji (wszystko to gwarantowała dyktatura Piłsudskiego). Do puczu Piłsudski przygotowywał się kilka lat (na drodze demokratycznej Piłsudski nie był zdolny do przejęcia władzy, bo nie miał poparcia społecznego). Zamach Piłsudskiego rozpoczęty 12 maja 1926 roku pociągnął za sobą 860 zabitych, 1500 rannych. Pucz był przeprowadzony bardzo skromnymi siłami (piłsudczycy mieli kontrolę tylko nad niewielką częścią polskiej armii). Stronnicy Piłsudskiego swój sukces zawdzięczali PPS która kontrolowała PKP (w PKP zatrudniano tylko socjalistów) i nie dopuściła do transportu sił wiernych legalnemu rządowi (kolej była jedynym środkiem transportu, dróg bitych nie było). Kolejarze z PPS rozkręcili tory i wykoleili pociągi.
Po zamachu majowym parlament nie mógł kontrolować wydatków wojskowych. Piłsudczycy zahamowali rozwój (wręcz zniszczyli) lotnictwa, broni pancernej, odziałów techniczno-inżynieryjnych, saperów, łącznościowców. Sanacja inwestowała w kawalerie (którą na całym świecie likwidowano), ponieważ Piłsudski zdecydował, że polskie siły zbrojne mają opierać się na kawalerii. (Było to działanie sprzeczne z polityką krajów ościennych które uzbrajały się w ciężką broń pancerną i likwidowały kawalerię łatwą do zniszczenia przez oddziały pancerne i lotnictwo). Dla piłsudczyków nie miało żadnego znaczenia, że nowoczesna armia była wielokrotnie tańsza w utrzymaniu, niż utrzymanie kawalerii (II RP ponosiła ogromne koszty utrzymania kawalerii). Piłsudczycy nie zadbali o zapasów na wypadek wojny (magazyny zalegał złom z I w.św). Piłsudski zmarginalizował sztab generalny (zajmujący się przygotowywaniami na wypadek ewentualnej wojny), funkcje sztabu generalnego miał przejąć Główny Inspektor Sił Zbrojnych (niestety GISZ nic nie robił i Polska nie była przygotowana do wojny).
W armii przeprowadzono czystkę. Dotychczasowa wykształcona kadra została przez piłsudczyków usunięta z armii, uwięziona lub wymordowana. Miejsce wykształconej kadry zajęli piłsudczycy bez wykształcenia. Piłsudski zlikwidował Akademię Wyższych Studiów Wojskowych (piłsudczycy nie mieli żadnego wykształcenia, więc nie byli zainteresowani istnieniem szkoły oferującej wyższe wykształcenie). Wyższa Szkoła Wojskowa straciła swoją niezależność, ograniczono jej program, zlikwidowano w niej przedmioty ogólne, zapewniono piłsudczykom przyjęcia bez egzaminów i ukończenie szkoły bez zaliczania przedmiotów, usunięto wykładowców, którzy nie chcieli promować niewykształconych piłsudczyków.
Nowa wierna Piłsudskiemu kadra składająca się z lojalnych, ale niewykształconych otrzymała co roczne 50% gigantyczne podwyżki (pensje piłsudczykowskiej kadry oficerskiej były w przeliczeniu na dewizy większe, niż pensje oficerów w Francji i USA, kilkanaście razy większe od średnich pensji w Polsce). Płace piłsudczykowskiej kadry były trzecią pozycją w budżecie państwa, były większe niż zsumowane wydatki 6 ministerstw (robót publicznych, finansów, opieki społecznej, spraw wewnętrznych i sprawiedliwości), równe wspólnym wydatkom kolejnych sześciu ministerstw (spraw zagranicznych, przemysłu, handlu i rybołówstwa, reformy rolnej, komunikacji, poczty i telegrafów). Nigdzie na świecie budżet państwa nie był tak skonstruowany jak w II RP pod dyktaturą sanacji. Oficerowie prócz gigantycznych pensji dostawali ogromne finansowe nagrody, oraz dorabiali gigantyczne pensje w administracji. Wydatki na pensje kadry objęte były tajemnicą państwową. Podwyżki płac dla piłsudczykowskiej kadry pochłonęły w ciągu 13 lat dyktatury 1.425.200.000 zł (234 miliony dolarów). Pieniądze te starczyłyby na stworzenie w II RP armii większej i nowocześniejszej niż armia nazistowskich Niemiec.
Początkiem polskiego lotnictwa wojskowego były samoloty dostarczone w 1919 roku przez Armię Hallera. Dzięki rządom prawicy polskie lotnictwo w 1926 roku było drugim światowym lotnictwem (w 1926 roku Francja posiadała 1400 samolotów, Polska 852, USA 594, Wielka Brytania 577, Japonia 548, ZSRR 500, Włochy 500). Polskie lotnictwo wojskowe było potęgą dzięki generałowi Zagórskiemu.
Generał Zagórski (bohater 1920 roku) po zamachu majowym został został zabity przez piłsudczyków (przed śmiecia był torturowany w lokalu Strzelca), przyczyną mordu było posiadanie przez niego dowodów współpracy Piłsudskiego z wywiadem niemieckim. Sanacja albo zakazywała o nim wspominać albo go szkalowała. Inni przeciwnicy sanacji byli przez piłsudczyków mordowani w Forcie Legionów.
Piłsudski po przejęciu władzy unieważnił wszelkie zamówienia na nowe samoloty, rozbił istniejące półki lotnicze (żołnierzy wysłał do piechoty i kawalerii). W 1926 roku nastąpiła realna likwidacja lotnictwa wojskowego, zgodnie z poleceniem Piłsudskiego lotnictwo miało służyć tylko obserwacji. Piłsudski niszczył lotnictwo pomimo że wszystkie okoliczne kraje rozwijały lotnictwo (nawet Litwa, Łotwa, Estonia, miały większe lotnictwo niż Polska).
Pucz Piłsudskiego poparł generał Kazimierz Sosnkowski (marksista, działacz PPS, odpowiedzialny za akcje terrorystyczną w kościele Wszystkich Świętych w 1905 roku, akcje która doprowadziła do rzezi Polaków). Na zlecenie Piłsudskiego Sosnkowski znacjonalizował Polskie Zakłady Inżynierskie i zorganizował w nich montownie Fiata (w montowniach montowano kilkaset aut rocznie, były one trzy razy droższe, niż w innych krajach). Równocześnie Piłsudski odrzucił propozycje firmy Ford. Ford proponował że zbuduje w Polsce przemysł motoryzacyjny i sieć dróg (której Polska była pozbawiona). Sosnkowski od 1926 roku do 1935 roku był przewodniczącym Komitetu Uzbrojenia i Sprzętu Wojskowego, był więc odpowiedzialny za uzbrojenie polskiej armii.
W 1928 Piłsudski zlikwidował odziały łączności i zmniejszył oddziały saperów.
Piłsudski po zamachu majowym zdecydował się na zerwanie współpracy militarnej z Francją. Współpracę ta po I w.św. została ukoronowana 19.02.1921 roku polsko-francuską umową wojskową o wzajemnej pomocy w wypadku agresji Niemiec lub Rosji. Francja zobowiązywała się dozbroić polską armię i lotnictwo, zobowiązania Francji opiewały na gigantyczne kwoty. Francuska misja wojskowa, i polska we Francji, podobnie jak sztaby generalne rozpoczęły współpracę. Francja doświadczona przez I w.św (podczas wielkiej wojny zginęło 6 milionów Francuzów z pośród 50 milionów obywateli) chciała mieć w Polsce silnego sojusznika. Francja była producentem najlepszej broni pancernej (Polacy otrzymywali ją za darmo, podczas gdy USA musiały ją kupować). Francuzi mieli największe lotnictwo wojskowe. Niestety w Polsce po zamachu majowym władzę przejął pro-niemiecki obóz Piłsudskiego, ambasador Polski we Francji Beck sprzedawał francuskie tajemnice wojskowe Niemcom (po wydaleniu z Francji Piłsudski go awansował). Po przewrocie Piłsudski zdecydował o zerwaniu współpracy z Francją, odwołał polską misje wojskową z Francji, wydalił francuską misje wojskową z Polski, unieważnił wszystkie umowy o dostawie broni francuskiej do Polski, wyrzucił francuskich wykładowców z polskich szkół wojskowych. W 1932 roku Piłsudski mianował Becka ministrem spraw zagranicznych. W 1934 Polska zawarła pierwszy pakt o nieagresji z Niemcami - inicjatorem paktu był Piłsudski. Pakt wymierzony był w bezpieczeństwo Francji i szkodliwy dla bezpieczeństwa Polski. Pakt był ukoronowaniem współpracy Piłsudskiego z Niemcami. Francja nawet po podpisaniu paktu polsko niemieckiego proponowała Polsce dozbrojenie polskiej armii i przywrócenie współpracy armii polskiej z armią francuską. Piłsudski odmówił pomimo że nowoczesna broń z 1919 roku w którą uzbrojona była polska armia w 1934 była już przestarzała a polska armia wymagała przezbrojenia. Dodatkowo rządy Piłsudskiego doprowadziły do zniszczenia polskiego przemysłu (i uniemożliwiły jego rozwój) oraz ogromnego deficytu budżetowego. Pomimo deficytu budżetowego Piłsudski odrzucił propozycje kredytu wojskowego z Francji w wysokości 3 mld franków (ówczesnych 690 milionów złotych, 131 milionów dolarów), kredytu niezbędnego do uzbrojenia polskiej armii.
Od 1935 do 1939 roku Polska mogła odbudować swoje siły zbrojne. Francja chciała Polsce dać 130 milionów dolarów kredytu na zakup uzbrojenia (za te pieniądze Polska miała by większą ilość uzbrojenia niż mieli Niemcy w 1939 roku, w 1939 Niemcy mieli tylko 900 bombowców i 210 myśliwców). W 1935 roku polski wywiad donosił o ogromnych zbrojeniach w Niemczech i ZSRR. Pomimo to do 1939 roku piłsudczycy upierali się, że lotnictwo i nowoczesna broń nie są Polsce potrzebne.
W 1938 roku sanacja wraz z nazistowskimi Niemcami dokonała rozbioru Czechosłowacji. Piłsudczycy przekazali Niemcom czeskie fabryki broni i nowoczesne uzbrojenie czeskiej armii (tę broń Niemcy wykorzystali przeciw Polsce w 1939 roku). Wszystko wskazywało, że Polska jest lojalnym sojusznikiem nazistowskich Niemiec. Nawet w 1938 roku sanacja odmawiała współpracy z Francją.
Pierwszego września 1939 Polska miała: 23 dywizje piechoty, 388 przestarzałych samolotów i 26 nowych. Lotnictwo nie miało jednolitego dowództwa, podlegało kawalerii i piechocie. Armia polska nie miała wspólnej łączności, łączność i saperzy byli w stanie szczątkowym. Nie było praktycznie artylerii przeciwlotniczej (niewielkie ilości armat przeciw lotniczych podporządkowane były piechocie, reflektory znajdowały się pod dowództwem saperów). Armia nie była zmotoryzowana. Nie było ciężkiej artylerii, armaty pochodziły z I w.św. Zapasy amunicji wynosiły 37% normy pokojowej. Dzięki Piłsudskiemu i Sosnkowskiemu Hitler zajął prawie całą Polskę w ciągu dwu tygodni.
W trakcie wojny obronnej we wrześniu 1939 całe dowództwo i władze, składające się z piłsudczyków, pozostawiły walczącą polską armie na pastwę agresorów i uciekły za granice. (str.187) „ W 1939 roku Polska nie miała ani jednego nowoczesnego samolotu myśliwskiego, ani jednego nowoczesnego czołgu, ani jednego działa dalekonośnego, ani jednego ciężkiego działa przeciw lotniczego”. Pierwszego września 1939 Niemcy zaatakowały Polskę bardzo małymi siłami (rzekoma siła Niemiec był kłamstwem nazistowskiej propagandy). Kiepska niemiecka armia wygrała z bezsilną polską armią. Jedyne nowoczesne czołgi użyte w agresji na Polskę Niemcy zdobyły dzięki uprzejmości sanacji podczas aneksji Czech w 1938 roku.

Dyktatura Piłsudskiego

W 1919 i 1922 miały miejsce jedyne wolne wybory w II RP. Po obaleniu demokracji, i wprowadzeniu dyktatury Piłsudskiego, w 1926 roku, piłsudczycy obieli wszystkie najważniejsze stanowiska w administracji, policji i sądach.
W 1927 roku na dwa lata zawieszono nietykalność sądów. Do czerwca 1928 usunięto wszystkich nielojalnych wobec dyktatury sędziów, na ich miejsca nominowano piłsudczyków.
Wbrew konstytucji i Stanowisku Sadu Najwyższego szefem Państwowej Komisji Wyborczej został piłsudczyk S. Car. Wybory. „Wybory” kontrolowali policjanci, pilnujący nocą urn wyborczych (co umożliwiało fałszowanie kart wyborczych zgodnie z oczekiwaniami sanacji awansującej lojalnych policjantów). Polacy bojkotowali „wybory”. Dzięki bojkotowi i fałszowaniu wyborów większość w parlamencie zdobył sanacyjny BBWR.
W 1935 zmieniono konstytucje. Konstytucja kwietniowa uchwalona została bez wymaganej większości. W latach 1937-1939 przeprowadzono serie wyborów samorządowych, piłsudczycy kontrolowali je i fałszowali (pomimo tego endecja wygrywała na wsi).
Już w pierwszym roku dyktatury sanacja zdefraudowała 25% budżetu. Chęć ukrycia defraudacji była jedną z przyczyn urządzenia przez Piłsudskiego kampanii nienawiści wobec własnych przeciwników politycznych.
10 października 1930 sanacja zatrzymała 70 opozycyjnych posłów, w drodze do więzienia w Brześciu zostali brutalnie pobici. Piłsudczycy zorganizowali obóz koncentracyjny dla przeciwników politycznych w Berezie Kartuskiej. Podczas demonstracji policja zabijała przeciwników politycznych rządu.

Zniszczenie polskiej gospodarki przez Piłsudskiego

Za rządów prawicy wybranych w demokratycznych wyborach Polska rozwijała się gospodarczo (w 1924 wszedł do użycia złoty polski). Po wprowadzeniu dyktatury (w latach 1926-1935 Józefa Piłsudskiego, 1935-1939 jego kolegów) trwał proces niszczenia polskiej gospodarki. By ukryć fakty sanacyjna klika utajniła wszystkie budżety. Za rządów Piłsudskiego z budżetu państwa zdefraudowano 3,7 miliarda złotych (700 milionów dolarów), po śmierci Piłsudskiego kolejne 3,31 miliarda złotych (599 milionów dolarów), Pieniądze ukradzione lub zmarnowane przez piłsudczyków można było przeznaczyć na uzbrojenie polskiej armii (polska armie można było uzbroić też na kredyt).

Walka sanacji z polską edukacją

W celu indoktrynacji piłsudczycy stworzyli dla młodzieży gimnazjalnej i licealnej organizację „Straż Przednia” a dla studentów „Legion Młodych”. By utrudnić młodzieży polskiej dostęp do szkół piłsudczycy podnieśli czesne w szkołach średnich z 50 do 300 złotych. Podobnie podniesiono czesne na uniwersytetach. Wszystko to miało na celu zniszczenie dorobku narodowej demokracji dzięki której rządom w 1925 roku w II RP studiował większy odsetek młodzieży niż we Francji, Szwecji, Belgii i Wielkiej Brytanii. Owocem dyktatury piłsudczyków był spadek odsetka studiującej młodzieży (Polska spadła z pierwszego miejsca na ostatnie). 33% młodzieży nie było stać na studia. W 1933 piłsudczycy zlikwidowali autonomie uniwersytetów oraz 10% katedr na uczelniach wyższych, wszelkie decyzje piłsudczyków podyktowane były potrzebami politycznymi.
W 1937 i 1938 na polskich uniwersytetach wybuchły protesty przeciw dyktaturze piłsudczyków. Studenci walczyli o autonomie uniwersytetów. Protest studentów został krwawo stłumiony przez policje.


Bibliografia:
Tadeusz A, Siedlik „Z historii Polski 1900-1939. Klęska demokracji.” Context 1997



dodajdo.com

sobota, 16 sierpnia 2014

Historyk IPN: Zniszczone dokumenty SB dot. dziennikarzy, aktorów, naukowców to nie odosobnione przypadki, ale reguła





Agenci SB wśród dzisiejszych dziennikarzy? Historyk IPN: „To nie są przypadki, to reguła…”
Źródło: wpolityce.pl, 2.o8.2014


Patryk Pleskot, historyk Instytutu Pamięci Narodowej, stwierdza w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, że dziennikarze byli najbardziej zinfiltrowaną przez SB grupą społeczną.




Tymczasem wiele teczek, zwłaszcza z lat 80., zginęło. Mówi się, że nie ma dokumentów działaczy „Solidarności”, ale zupełny dramat dotyczy środowiska aktorskiego, naukowego i właśnie dziennikarskiego. (…) Wielu z tych ludzi to ciągle czynni dziennikarze. Jeśli się pojawia jakiś ślad, to tylko strzęp dokumentów, bez teczki pracy.






Historycy - właśnie z powodu spalonych lub zniszczonych dokumentów - nie potrafią jednoznacznie ustalić przeszłości poszczególnych osób.

To nie są przypadki, to reguła. My, historycy, widzimy po tych notatkach, że ktoś musiał być agentem SB, ale nie możemy o tym mówić, bo nie ma dowodów.

Dlaczego zniszczono te teczki? Odpowiem w stylu Lesława Maleszki: to bardzo dobre pytanie. (…) Zawsze mogą się znaleźć jakieś dokumenty w innych sprawach. Pojawiają się pogłoski a to, że jakiś naczelny tygodnika współpracował, a to, że ktoś był TW „Stokrotką”, ale nie wiemy nawet, czy nie są to plotki wypuszczane celowo, by kogoś skompromitować.

Pleskot wymienia liczne przypadki osób współpracujących: artystów, poetów i dziennikarzy, kreśląc przy tym ich sylwetki i okoliczności donosów.

Jako odmienny przykład podaje Piotra Fronczewskiego:
Złapano go za kierownicą pod wpływem alkoholu i zaproponowano, że sprawa zostanie zatuszowana, jeśli podpisze zobowiązanie do współpracy. Zareagował mało delikatnie, mówiąc: „Ni ch…a, najwyżej będę jeździł rowerem!”, a potem opowiadał wszystkim, że SB chciała go zwerbować, dzięki czemu później już nie próbowano go pozyskać.

Zespół wPolityce.pl
(Z niewielkimi skrótami - przyp. Red.)


dodajdo.com