niedziela, 25 stycznia 2015

Charlie Hebdo - WTC 9/11 - New World Order - zastanów się, czy chcesz to obejrzeć




"Ten materiał został uznany przez społeczność YouTube za potencjalnie obraźliwy lub drastyczny. Zastanów się, czy chcesz go oglądać."

Paris shootings exposed/hoax/false flag - The big picture. NWO, Rothschild Zionism



dodajdo.com

sobota, 17 stycznia 2015

Stanowisko Zespołu Ekspertów ds. Bioetycznych Konferencji Episkopatu Polski w sprawie dopuszczenia do swobodnego obrotu handlowego tzw. pigułki "dzień po" (ellaOne)




Stanowisko
Zespołu Ekspertów ds. Bioetycznych Konferencji Episkopatu Polski
w sprawie dopuszczenia do swobodnego obrotu handlowego pigułki postkoitalnej


Warszawa, 16 stycznia 2015 r.

W związku z publicznymi zapowiedziami dopuszczenia do obrotu bez reglamentacji preparatu postkoitalnego (tzw. pigułka dzień po), Zespół Ekspertów ds. Bioetycznych Konferencji Episkopatu Polski przedstawia poniższe stanowisko.

W dyskusji publicznej poświęconej dopuszczalności swobodnego obrotu pigułką postkoitalną występuje kilka zasadniczych przekłamań, które stwarzają wrażenie, że mamy do czynienia z lekiem (a więc środkiem terapeutycznym), jak również, że polskie organy państwa są zobowiązane rozstrzygnięciem Unii Europejskiej do tego, by pilnie dopuścić obrót takim preparatem bez reglamentacji związanej z potrzebą konsultacji z lekarzem i wystawieniem recepty.

Wyjaśnienia wymaga działanie pigułki (ulipristalu). Ma ona podwójny mechanizm. Pierwszy, podobny do preparatów stosowanych w aborcji farmakologicznej (mifepristone), modyfikuje funkcje receptorów progesteronowych (działanie postowulacyjne i antynidacyjne). W tym przypadku następuje wydalenie zarodka ludzkiego z ustroju matki i jego śmierć. Drugie oczywiście zakłada potencjalną blokadę owulacji (działanie przeciwowulacyjne). Oba mechanizmy niszczą procesy fizjologiczne, które umożliwiają odpowiednio utrzymanie ciąży lub jej powstanie.

W odniesieniu do aspektu prawnego należy podkreślić, że całkowicie niezgodne z prawdą jest twierdzenie o istnieniu obowiązku Polski, w tym wynikającego rzekomo ze zobowiązań unijnych, do wprowadzenia pigułki postkoitalnej do obrotu z wyłączeniem wcześniejszej konsultacji z lekarzem i wystawienia recepty. Należy również wskazać, że stosowanie środka, który skutkuje śmiercią zarodka, można bez cienia wątpliwości uznać za zachowanie bezprawne i karalne w świetle polskiego kodeksu karnego oraz niedopuszczalne w świetle zasady ochrony godności człowieka, wypowiedzianej w art. 30 Konstytucji RP, od którego nie dopuszcza się w tym akcie żadnych wyjątków.

Zespół z niepokojem podkreśla, że stosowanie tzw. antykoncepcji doraźnej otwiera drzwi do istotnej zmiany kulturowej postaw i relacji międzyludzkich: propaguje swobodę seksualną i brak odpowiedzialności za podejmowanie relacji intymnych, banalizuje seksualność człowieka, niszczy ideał wyłączności relacji między kobietą i mężczyzną oraz pozwala na uwolnienie się od odpowiedzialności za drugiego człowieka.

Na szczególną uwagę zasługuje potrzeba ochrony dzieci ze względu na coraz częstszą wczesną inicjację seksualną, której ten środek również sprzyja. Nie można dopuścić do swobodnego stosowania przez nie, bez wiedzy rodziców, preparatów tak bardzo inwazyjnych i niebezpiecznych dla rozwoju psychoseksualnego osób niepełnoletnich. Obowiązkiem rodziców jest sprzeciw wobec dopuszczalności swobodnego obrotu pigułką postkoitalną ze względu na dobro ich dzieci.

Ten sam obowiązek spoczywa na katolikach prowadzących działalność polityczną, zwłaszcza na parlamentarzystach, przed którymi rząd ponosi odpowiedzialność, i na wszystkich osobach odpowiedzialnych za dobro wspólne i integralne dobro wszystkich obywateli.

W perspektywie zasad życia chrześcijańskiego, stosowanie przez konkretną osobę tzw. antykoncepcji doraźnej skutkuje zaciągnięciem przez nią poważnej winy moralnej w postaci grzechu ciężkiego. W ocenie tego postępowania nie można wskazywać na perspektywę ekskomuniki z mocy prawa, bowiem do jej zaistnienia konieczna jest pewność obiektywnie stwierdzalnego skutku. Tymczasem, w przypadku pigułki postkoitalnej mamy do czynienia z niewątpliwą intencją przeciwdziałania urodzeniu dziecka, jednak ze względu na brak pewności zapłodnienia i poronienia, warunki te nie są spełnione.

Zespół ma świadomość, że wiele osób wątpi w rzeczywistą naganność stosowania tzw. pigułki dzień po, jednak wiąże się to z brakiem znajomości mechanizmu działania tego preparatu, treści obowiązującego prawa, a niejednokrotnie z brakiem wrażliwości na życie dziecka poczętego. W tych okolicznościach Zespół zwraca się do ludzi dobrej woli z prośbą o pomoc w kształtowaniu prawidłowej oceny rzeczywistości dotyczącej tzw. antykoncepcji doraźnej oraz wzmacniania postaw odpowiedzialnego rodzicielstwa i hojności w przyjmowaniu potomstwa. Jednocześnie podkreśla, że wspólnym obowiązkiem jest pomoc samotnym matkom i wszystkim tym, których lęk o zdolność zapewnienia potomstwu należnego bytu prowadzi do poszukiwania sposobów na przerwanie ciąży.

Warto również zwrócić uwagę tym, którzy nie podzielają zaprezentowanego w stanowisku Zespołu poglądu, że częste stosowanie pigułki postkoitalnej bez kontroli lekarza jest brakiem dbałości o stan swojego zdrowia, bowiem antykoncepcja doraźna nie jest obojętna dla zdrowia kobiety. W końcu najbardziej destrukcyjne skutki ma stosownie środków hormonalnych tego rodzaju przez osoby młode.

Warszawa, 16 stycznia 2015 roku

Więcej:
 •  Traktat Lizboński - grób dla Polski, pigułka "dzień po" - gwóźdź do trumny
 •  Umierająca Polska. To będzie kraj starych ludzi
 •  Prof. Chazan: udostępnianie pigułki "dzień po" bez recepty może mieć dewastacyjny wpływ na zdrowie prokreacyjne
 •  Wymieramy! W statystykach dzietności Polska zajmuje 209 pozycję na 222 państwa świata.
 •  Marian Piłka o bliskiej katastrofie demograficznej w Polsce



dodajdo.com

piątek, 16 stycznia 2015

Stowarzyszenia obywatelskie popierają strajkujących górników



Stowarzyszenia obywatelskie popierają strajkujących górników


Drodzy Bracia Górnicy!

W imieniu stowarzyszeń obywatelskich od lat walczących w Polsce o naprawę ustroju - gruntowną reformę sądownictwa, zmianę ordynacji wyborczej - wyrażamy Wam nasze pełne poparcie w sprawiedliwej walce o utrzymanie Waszych miejsc pracy.

Jest skandalem, że rząd polski – kraju mającego największe zasoby węgla w Europie i jedne z największych w świecie, nie potrafi rozsądnie i zgodnie z interesem całego Narodu gospodarować tym dobrem. To wynik całkowitego oderwania się polityków od społeczeństwa, ich braku dbałości o dobro wspólne i zasady sprawiedliwości społecznej.

Dlatego aby Wasz protest przyniósł sukces należy doprowadzić do gruntownej RESTRUKTURYZACJI władzy w Polsce – zmiany ordynacji wyborczej i wybrania nowego sejmu w jednomandatowych okręgach wyborczych oraz gruntownej reformy prokuratury i sądów - tak by ci co doprowadzili i nadal doprowadzają do okradania kopalń, górników i innych pracowników byli przez organy ścigania wykrywani i osądzeni a nie ochraniani. Polskie organy ścigania nigdy prawdziwych przestępców w Polsce nie ścigały i nadal nie ścigają. To także jedna z podstawowych przyczyn waszej obecnej sytuacji.

Tylko nowe władze – działające w interesie i pod kontrolą obywateli - mogą opracować nową, służącą nam wszystkim politykę gospodarczą, zapewnić Polakom rozwój i nadzieję.

Popieramy Was i jesteśmy gotowi przyłączyć się do Waszego protestu jeśli będzie taka potrzeba.


Nysa - Bielsko-Biała 13 stycznia 2015 r.


  1.  Jerzy Jachnik – Stowarzyszenie Przeciw Bezprawiu Sądów–Prokuratur-ZUS, Bielsko-Biała;
  2.  Janusz Sanocki – Stowarzyszenie „Obywatele Przeciw Bezprawiu” – Opole-Nysa
  3.  Jerzy Pietrzyk – Stowarzyszenie Na Rzecz Praworządności w Lublinie
  4.  Łukasz Gojke – Stowarzyszenie Niepokonani Polska
  5.  Krzysztof Musialski – Stowarzyszenie Przeciw Bezprawiu, Katowice
  6.  Marian Światowski – Stowarzyszenie Przeciw Bezprawiu, Wrocław
  7.  Jan Derbis - Społeczny Komitet Ochrony Praw Człowieka, Wieluń
  8.  Ireneusz Ślęczka – Stowarzyszenie Przeciw Bezprawiu, Nowa Sól
  9.  Tomasz Polewko - Stowarzyszenie Przeciw Bezprawiu, Chorzów
10.  Włodzimierz Olewnik - Fundacja na rzecz ofiarom porwań im. Krzysztofa Olewnika, Drobin
11.  Robert Chęć – Stowarzyszenie Stop Bezprawiu, Lublin
12.  Roman Zawiślak – Ogólnopolski Ruch Obrony Praw Obywatelskich i Walki z Korupcją
13.  Tomasz Naruszewicz – Solidarni 2010 Oddział Lubuski Zielona
14.  Stowarzyszenie Polska Wolna od GMO,
15. Anna Szmelcer – przewodnicząca,
       Edyta Jaroszewska Nowak - wiceprzewodnicząca,
       Anna Bednarek - skarbnik;
16.  Aleksander Szymczak - dziennikarz
17.  Władysław Wiatrowski - „Oburzeni”, Żłobizna, gm. Brzeg;
18.  Piotr Smoter – „Liga Nyska”, Nysa;


Swojego poparcia udzielili także:

19.  doc. dr inż. Bolesław Wojtasik Stowarzyszenie Niepokonani Polska, Region - Bydgoszcz
20.  Anna Rakocz - Stowarzyszenie Więzionych Internowanych i Represjonowanych "WIR", Częstochowa
21.  Jadwiga Chmielowska – Ruch Edukacji Narodowej, Katowice
22.  Ryszard Gasparski Stowarzyszenie Niepokonani, Łódź
23.  Maciej Lisowski, Fundacja LEX NOSTRA, Warszawa
24.  Tomasz Laskowski - Ruch Społeczny Liberum Veto, Łódź;
25.  Prof. Andrzej Czachor – Ruch Obywatelski na rzecz JOW, Warszawa;
26.  Dariusz Łaska - Krajowa Rada Porozumienia „Przede Wszystkim Człowiek”, Łódź;
27.  Dariusz Ćwik - Stowarzyszenie Poszkodowanych Przedsiębiorców RP, Katowice;
28.  Piotr Ikonowicz – Ruch Sprawiedliwości Społecznej - Warszawa
29.  Alfred Surma - „Opcja Zerowa”, Olsztyn
30.  Kazimierz Żak - Porozumienie Uczciwość, Tarnów
31.  Anna Zaskórska - Stowarzyszenie Solidarni 2010, Katowice
32.  Rafał Krzyształowski – Redakcja Barwy Bezprawia, Szczecinek
33.  Witold Łada - Obywatelskie Stowarzyszenie Uwłaszczeniowe w Elblągu
34.  Jan Raczycki - Stowarzyszenia patriotyczne z Bydgoszczy
--   Jerzy Rachowski - Komitet Suwerenność Narodu Polskiego, Warszawa


Uwaga: Lista sygnatariuszy jest otwarta.
Zgłoszenia przyjmuje Janusz Sanocki tel. 602-397-45

(Lista Sygnatariuszy aktualizowana na bieżąco wg aferyibezprawie.org. Red.)


O sytuacji w górnictwie:
Afery i Bezprawie

Więcej:
 •  Całkowita kapitulacja Polski na szczycie klimatycznym w Brukseli to wspólne dzieło Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości
 •  Poznaj ETS - Europejski System Handlu Emisjami CO2, czyli: Czego nie powiedziała premier Ewa Kopacz żonom polskich górników?


dodajdo.com

czwartek, 15 stycznia 2015

Traktat Lizboński - grób dla Polski, pigułka "dzień po" - gwóźdź do trumny




W ubiegłym tygodniu Komisja Europejska podjęła decyzję, o dopuszczeniu pigułki ellaOne (tzw. pigułki "dzień po") do powszechnego obrotu w krajach UE bez potrzeby wystawienia recepty przez lekarza. W ślad za tym HRA Pharma, producent ellaOne triumfalnie określiła tę decyzję jako historyczną. HRA Pharma przywołuje przy tej okazji wcześniejszą pozytywną opinię Europejską Agencję Leków (EMEA) Komitet ds. Produktów Leczniczych dla Ludzi (CHMP), stwierdzającą, jakoby ellaOne może być bezpiecznie zażywana w Unii Europejskiej bez przepisu lekarskiego.

Równocześnie mamy do czynienia z jeszcze jedną "historyczną" decyzją, tym razem ze strony polskiego Ministerstwa Zdrowia, która to decyzja w dodatku stanowi zmianę stanowiska resortu zdrowia niejako o 180 stopni. Bo oto jeszcze w zeszłym tygodniu wiceminister zdrowia Sławomir Neumann stwierdzał w oświadczeniu dla PAP, że na posiedzeniu Europejskiej Agencji leków Polska głosowała przeciwko dopuszczeniu ellaOne od powszechnego, nieograniczonego obrotu. W wywiadzie dla Polskiego Radia ten sam Neuman sprawiał wrażenie, że utrzymanie dotychczasowej polityki państwa polskiego w sprawie ellaOne nie utrudnia dostępności tego środka, gdyż zdobycie recepty nie nastręcza chętnym większych trudności. Tymczasem 14 stycznia 2014 r. rzecznik ministerstwa, Krzysztof Bąk w oświadczeniu dla prasy oznajmił, że "tabletka "dzień po" będzie w Polsce bez recepty. Dodał przy tym, że decyzję podjęła Komisja Europejska, a związku z tym Polska "musi się do tej decyzji zastosować".

Nie mniej zaskakująca, można rzec - "historyczna", jest prawna wykładnia obowiązujących przepisów prawa europejskiego dokonana przez polskie Ministerstwo Zdrowia. Ministerstwo to bowiem jest w dalszym ciągu przekonane, że "dyrektywa nie wpływa na stosowanie ustawodawstwa krajowego zabraniającego lub ograniczającego sprzedaż bądź stosowanie produktów leczniczych jako środków antykoncepcyjnych lub poronnych."

Tłumaczenie takie wydaje się to być sprzecznością samą w sobie, bowiem skoro dyrektywa nie wpływa jakoby na dotychczasowe polskie stosowanie polskiego prawa krajowego, w tym zwłaszcza na dotychczasową polską praktykę w odniesieniu do ellaOne, to skąd u licha ten nagły, nieodparty przymus zastosowania się przez Polskę do dyrektywy Komisji Europejskiej?

Należy przy tym zauważyć, że uznanie za nadrzędną nad prawem krajowym i zdrowiem obywateli rzekomej "konieczności" zastosowania się do dyrektywy Komisji Europejskiej stanowi zarazem rezygnację przez Polskę z posiadanego przez siebie prawa do utrzymania własnej wewnętrznej polityki w szeregu spraw, w tym także w zakresie antykoncepcji. Stanowi uznanie wyższości prawa europejskiego nad całym bez najmniejszego wyjątku prawodawstwem krajowym.

Jak widać z powyższego, w swoim geście uznania wyższości prawa unijnego Ministerstwo Zdrowia idzie dalej niż sam Traktat Lizboński przewiduje. I to jest niewątpliwie pierwszy powód do uznania decyzji Ministerstwa Zdrowia o dopuszczeniu środka takiego jak ellaOne za swego rodzaju antykoncepcyjną aspirynę dostępną każdemu o każdej porze dnia i nocy za decyzję historyczną.

Ale oprócz aspektu polityczno-prawnego całej sprawy jest oczywiście nie mniej ważny aspekt medyczny, zdrowotny. Jak się bowiem okazuje, w tej najwłaściwszej dla siebie z dziedzin Ministerstwo Zdrowia przejawia również niebywałą, historyczną odwagę, jeśli nie determinację. Ażeby się o tym przekonać, należy sięgnąć do Raportu CHMP z 2009 r. "CHMP ASSESSMENT REPORT FOR Ellaone" "zatwierdzającego", a w istocie tylko opiniującego dopuszczenie wspomnianego preparatu ellaOne do obrotu w Unii Europejskiej.

Europejska agencja do spraw oceny dopuszczalności leków do użytku odnotowuje w swoim raporcie, że ellaOne został zgłoszony HRA Pharma do zaopiniowania 28 marca 2007 r. Procedura opiniowania została rozpoczęta 30 maja 2008 r. na podstawie art 3(2)(a) rozporządzenia komisji Europejskiej Nr 726/2004. Końcowa pozytywna opinia została wydana na posiedzeniu CHMP w dniach 16-19 marca 2009 (a więc w dwa lata od złożenia wniosku aplikacyjnego przez HRA Pharma). Warunkiem wydania opinii była przyjęcie przez producenta szczególnych zobowiązań i późniejsza ich realizacja.

Raport stwierdza następujące niekwestionowane ryzyka związane ze stosowaniem tego środka. W trakcie stosowania często obserwowanymi objawami u kobiet stosujących ellaOne są:
bóle brzucha
nudności
zawroty głowy
bóle głowy
bolesne miesiączkowanie
zaburzenia krwawienia
skurcze mięśni
zmęczenie
chwiejność nastroju

Możliwe są także inne zagrożenia, np. wzrost ciśnienia krwi czy problemy z wątrobą.

Proponowany przez CHMP sposób minimalizacji ryzyka:

Wpływ na utrzymanie ciąży (niezgodne z przeznaczeniem użycie jako środka aborcyjnego (abortifacient)
# Wyeliminować z SPC i PL wszelkie zdania sugerujące, że produkt mógłby być użyty w celach aborcyjnych
# Przed zaordynowaniem ellaOne powinna zostać wyeliminowana możliwość ciąży u pacjentki.
# Przeciwskazanie: ciąża
# Ellaone is przeciwskazana podczas istniejącej lub podejrzewanej ciąży
# Skrajnie ograniczone dane na temat wpływu na zdrowie płodu/noworodka w przypadku narażenia ciąży na działanie octanu ulipristalu.
# Mimo, iż nie zaobserwowano możliwości uszkodzenia płodu podczas eksperymentów na zwierzętach dane na temat wpływu toksyczności produktu i wpływu płód są niedostateczne.

Niezamierzone narażenie płodu i ryzyko niecałkowitej aborcji i ciężkie krwawienie
# Przeciwskazanie: ciąża
# W przypadku wątpliwości, opóźnienie o więcej niż 7 dni podczas następnego okresu menstruacyjnego, nadzwyczajne krwawienie w spodziewanym okresie czasu lub symptomy ciąży, ciąża powinna być wykluczona przez test ciążowy.

Ryzyko ciąży pozamacicznej
# Jeśli ciąża wystąpi po zastosowaniu ellaOne, tak jak w przypadku wszystkich ciąży, powinna być brana pod uwagę ciąża pozamaciczna. Ciąża pozamaciczna może zachować się pomimo wystąpienia krwawienia.

Inne niekorzystnie skutki ciąży (urodzenia przedwczesne, zbyt późne) w zależności od tego, kiedy miało miejsce narażenie na specyfik.
# j.w.

Wpływ na ciążę w przypadku niewłaściwego stosowania
# j.w.

Opóźnienie okresu menstruacyjnego powyżej 60 dni, brak menstruacji
# 0.5 % kobiet doświadcza opóźnienie okresu o więcej niż 60 days.

Brakujące informacje nt.:

Wpływu na rozwój w okresie pokwitania
# Bezpieczeństwo i skuteczność ellaOne było badane na kobietach w wieku 18 lat i starszych.

Wpływu na laktację
# Nie wiadomo czy octan ulpristalu pojawia się w ludzkim lub zwierzęcym leku. Octan ulpristalu is składnikiem rozpuszczalnym w tłuszczach i może teoretycznie być wydzielany w mleku z piersi. Ryzyko dla dzieci karmionych piersią nie może być wykluczone. Po przyjęciu ellaOne karmienie piersią jest niewskazane przez przynajmniej 36 godz.

Skutków jednoczesnego zastosowania induktorów lub inhibitorów CYP3A4
# Induktory oraz inhibitory CYP3A4 mogą skutkować zmniejszeniem skuteczności. Jednoczesne użycie jest niezalecane. Jednoczesne zaordynowanie może zwiększyć narażenie na octan ulpristalu. Kliniczne znaczenie jest nieznane.

Skutków jednoczesnego zastosowania leków, które zwiększają pH żołądka
# Jednoczesne zastosowanie leków które zwiększają pH żołądka może zredukować koncentrację of octanu ulpristalu and może skutkować zmniejszeniem skuteczności. Jednoczesne zastosowanie nie jest zalecane.

Skutków jednoczesnego zastosowania środków progestagenowych
# Jednoczesne zastosowanie octanu ulipristalu i środków awaryjnej antykoncepcji zawierających levonorgestrel nie jest zalecane.

Wpływu na kobiety z poważną astmą, niedostatecznie opanowaną przez doustne glukokortikoidy
# Przyjmowanie przez kobiety z poważną astmą, niedostatecznie opanowaną przez doustne glukokortikoidy nie jest zalecane.

Wpływu na stan kobiet z zaburzonymi funkcjami nerek lub wątroby
# W przypadku braku dostatecznych studiów, żadne zalecenia w zakresie dozowania ellaOne nie mogą być podawane.

Skuteczności i bezpieczeństwa specyfiku w przypadkach wielokrotnego stosowania
# Powtarzające się ordynowanie ellaOne w trakcie tego samego cyklu nie jest zalecane, ponieważ Powtarzające się ordynowanie w trakcie tego samego cyklu nie zostało zbadane.

Jak można zauważyć, liczba i ciężar przeciwwskazań, a także częstokroć brak danych klinicznych w istotnych dla zdrowa kobiety kwestiach powinny skłaniać raczej odnośną europejską komisję do spraw leków jeśli nie do do odrzucenia wniosku, to przynajmniej o odroczenie decyzji do czasu dostarczenia przez wnioskującą firmę potrzebnych danych. W dziwny sposób tak się jednak nie dzieje - nic z tych rzeczy. Przeciwnie - komisja udziela opinii pozytywnej, zalecając firmie wnioskującej badania po wejściu środka do masowej produkcji i powszechnego obrotu:

Rekomendacja

"Na podstawie przeprowadzonego przez CHMP przeglądu danych na temat jakości, bezpieczeństwa i skuteczności, CHMP rozważył, w drodze konsensu, bilans ryzyka i korzyści wynikające ze stosowania Ellaone jako awaryjnego środka antykoncepcyjnego w ciągu 120 godzin (5 dni) niezabezpieczonego stosunku seksualnego lub błędu w antykoncepcji okazał się korzystny i z uwagi na to zaleciła udzielenie rynkowego zezwolenia."

Jak wytłumaczyć ten fenomen? Odpowiedź jest prosta: wszystko zasadza się na europejskim tzw. "planie zarządzania ryzykiem". Jest to magiczna formuła mająca uwolnić władców Unii Europejskiej od konieczności przeprowadzania długotrwałych, a kosztownych badań według dotychczasowych kryteriów atestacji leków.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że koncepcja "zarządzania ryzykiem" w Unii Europejskiej w odniesieniu do leków wprowadzanych na rynek pojawiła się po raz pierwszy przy okazji świńskiej grypy w 2009 r. (w tym samym, w którym zatwierdzony został przez EMEA/CHMP ellaOne). Jak donosił w dniu 12 czerwca 2009 r. brytyjski "The Sunday Times", "kiedy nowa szczepionka na świńską grypę dotrze do Wielkiej Brytanii, będzie mogła być zatwierdzona do użytku po zaledwie pięciu dniach. Przedstawiciele Europejskiej Agencji Leków (European Medicines Agency - EMEA) powiedzieli, że kliniczne próby makietowej szczepionki ("mock-up" vaccine) ... zostaną przeprowadzone w ramach przyspieszonej procedury. Szczepionka zostanie wprowadzona do powszechnego użytku, podczas gdy kontynuowane będą badania kliniczne... przyspieszona procedura nie będzie kosztem bezpieczeństwa pacjenta. "Szczepionki są autoryzowane wraz ze szczegółowym planem zarządzania ryzykiem" - twierdzi EMEA. "Istnieje cały materiał dowodowy odnośnie bezpieczeństwa podczas testowania makiety szczepionki i aktualna szczepionka będzie mogła być zatwierdzona w ciągu pięciu dni". (Czytaj więcej: Ludzie jak króliki - nowa europejska przyspieszona procedura atestacji szczepionek przeciwko świńskiej grypie)

Tak więc jeśli będziesz Kobieto, Matko Polko i Europejko, odczuwać za sprawą stosowania ellaOne takie przypadłości, jak bóle brzucha, nudności, zawroty głowy, bóle głowy, bolesne miesiączkowanie, zaburzenia krwawienia, skurcze mięśni zmęczenie, chwiejność nastroju, itp. itd., jeśli nie daj Boże urodzi Ci się talidomidowe dziecko, takie bez rączek i nóżek, to wiedz, że nad bezpieczeństwem i zdrowiem Twoim i Twoich Dzieci czuwała, czuwa, i czuwać będzie w dzień i w nocy Unia Europejska, z Traktatu Lizbońskiego zrodzone europejskie superpaństwo, za pośrednictwem swojej nowej, wspaniałej przyspieszonej metody atestacji leków.


Czytaj także:

 •  Urodzili się bez rąk i nóg. Firma farmaceutyczna przeprosiła po 50 latach
 •  Traktat Lizboński to grób dla Polski
 •  Wymieramy! W statystykach dzietności Polska zajmuje 209 pozycję na 222 państwa świata.
 •  Marian Piłka o bliskiej katastrofie demograficznej w Polsce

i inne wpisy na tym blogu.

 •  Prof. Chazan: udostępnianie pigułki "dzień po" bez recepty może mieć dewastacyjny wpływ na zdrowie prokreacyjne

dodajdo.com

piątek, 2 stycznia 2015

JAWA Media: Życzenia na Nowy Rok 2015




Czy Polską rządzą mordercy?
Źródło: www.kworum.com.pl


Wojciech Sumliński twierdzi, że Polską rządzi grupa kilkuset morderców, która ma wpływ na tych, którzy są oficjalnie na najwyższych stanowiskach państwowych, traktując te osoby jak marionetki. To nie jest grupa jakichś 20-30 gangsterów, ale powiązany nieprawdopodobnie ścisłymi zależnościami i dyscypliną układ mafijnej symbiozy. Z jednej strony działają olbrzymie pieniądze, a z drugiej straszaki. W tych mafijnych środowiskach nie ma sentymentów. To są po prostu mordercy. Polscy politycy, władze państwowe, administracja publiczna, biznes i cała reszta narodu to zakładnicy tej stosunkowo nielicznej, ale bezwzględnej, dobrze zorganizowanej, zamożnej i wpływowej grupy przestępców.

Jak zatem żyć? Czy możliwe jest przeżycie bez świństw, nadużyć, przestępstw, haków i wikłania się w system mafijnych zależności? Czy w tym bagnie zła, które pogrążyło Polskę jest jakaś nadzieja? Czy prezydenckie i parlamentarne wybory zaplanowane w przyszłym roku oferują realne szanse na zmianę władzy i odwrócenie wyniszczających naród i państwo trendów? Czy parlamentarna i pozaparlamentarna opozycja jest dostatecznie liczna, silna, zorganizowana i etyczna, aby przeciwstawić się mafii z międzynarodowym zapleczem na Wschodzie i Zachodzie? Czy główna opozycyjna partia posiada przemyślaną strategię działania, rzetelny program naprawy państwa, profesjonalne zaplecze kadrowe oraz umiejętność gry zespołowej?

Wiążemy z nadchodzącym rokiem wielkie nadzieje na zmiany. Gwałtowne ubożenie społeczeństwa, bezprecedensowa emigracja zarobkowa oraz groźba utraty polskiej ziemi to symptomy śmiertelnej choroby, które powinny alarmować i mobilizować wszystkich uczciwych ludzi do wytrwałej współpracy na rzecz odzyskania wewnętrznej i zewnętrznej suwerenności oraz moralnego i materialnego odrodzenia Polski. Nie mamy już więcej czasu na kolejne złudzenia i rozczarowania. Po dziesięcioleciach życia w terrorze niemieckiego faszyzmu, stalinizmu, stanu wojennego, nędzy realnego socjalizmu, a także po dotkliwych rozczarowaniach oszustwami Okrągłego Stołu, fiaskiem lustracji, rozmyślnym psuciem państwa i prawa oraz koszmarem smoleńskiego śledztwa nadszedł czas, aby otrząsnąć się i zrzucić jarzmo zniewolenia.

Terror

Katastrofa wojskowego samolotu Casa, Katastrofa Smoleńska, niewyjaśnione zabójstwo generała Marka Papały, a także tajemnicze okoliczności śmierci Sławomira Petelickiego, Andrzeja Leppera, Grzegorza Michniewicza, Eugeniusza Wróbla, Remigiusza Musia i wielu innych ofiar tzw. „seryjnego samobójcy” (lista) świadczą o tym, że system opresyjnej władzy zaprowadzony i utrwalony pod lufami sowieckich „wyzwolicieli” nie odszedł do przeszłości. Przeciwnie, trzyma się bardzo dobrze coraz ściślej kontrolując wszelkie aspekty naszego życia społecznego, gospodarczego i prywatnego. Układ personalnych zależności przenika strukturę państwa od Sejmu i Senatu, przez ministerstwa, sądy, rozmaite służby, przedsiębiorstwa, aż do poziomu kierowników gminnych jednostek organizacyjnych i organizacji pozarządowych. O potężnych wpływach tej niewidocznej, ale rzeczywistej struktury władzy świadczą między innymi skrajnie nieracjonalne i nieprzyzwoite zachowania normalnych z pozoru polityków, urzędników, sędziów i menedżerów spółek Skarbu Państwa. Zachowania te stają się zrozumiałe, gdy do obrazu całości dodamy strach przed ostracyzmem, bezrobociem, nędzą, gwałtem, utratą zdrowia i śmiercią.

Dziesięciolecia fizycznego i psychicznego terroru obezwładniły polskie społeczeństwo i pozbawiły wiary w możliwość przeprowadzenia jakichkolwiek zmian. Strzał w potylicę zastąpiono dziś wyrokiem śmierci z braku środków do życia. Skazani w ramach programu depopulacji Polski na niebyt albo emigrują decydując się na poniewierkę i wynarodowienie, albo rezygnują z walki o przetrwanie decydując się na samobójstwo. Ci, którzy posiadają jeszcze jakieś środki do życia starają się przeżyć nie angażując się w jakąkolwiek ryzykowną działalność, unikając konfliktu z układem. Jeszcze inni podejmują z układem współpracę - z konieczności, albo z wyrachowania, albo dlatego, że są pożytecznymi idiotami. Dylematy, przed jakimi dziś stajemy podobne są do dylematów naszych rodziców i dziadków, którzy musieli przetrwać Hitlera i Stalina.

Życie w układzie

Wejście do układu, czyli w system szeroko rozumianych politycznych zależności, oznacza możliwość uzyskania poczucia socjalnego bezpieczeństwa, rozwijania kariery i osiągania ponadprzeciętnych korzyści, ale również utraty wszystkiego w przypadku wycofania poparcia mocodawców. Najczęściej to nie kompetencje (bo te podobno zawsze można kupić), ale gotowość do bezwarunkowego wykonania każdego rozkazu umożliwia zaistnienie i trwanie w układzie. Relatywizm moralny, wyzbycie się sumienia oraz szacunku dla własnego dobrego imienia znakomicie ułatwiają funkcjonowanie w układzie. Dlatego wobec kandydatów i nuworyszy często stosuje się pranie mózgu oraz odpowiednie zabiegi indoktrynacyjne i socjotechniczne, aby przysposobić ich do sprawnego i lojalnego funkcjonowania w rozmaitych, utrwalonych od wielu lat układach.

Lojalność i dyspozycyjność wobec układu mają najwyższy priorytet – wyższy nawet, niż lojalności wobec własnej rodziny, bo to od trwania w układzie zależy jej pomyślność. Jedną z podstawowych zasad funkcjonowania układu jest formuła BMW, czyli „bierny, mierny, aby wierny”. Jej działanie zademonstrował w modelowym wydaniu dyspozycyjny prezes gdańskiego sądu okręgowego Ryszard Milewski, w kryminalnym procesie spółki Amber Gold. Niestety, jest to tylko jeden z setek tysięcy podobnych przykładów. Układ zapewnia swoim członkom ochronę, ale lojalność w hierarchii układu obowiązuje tylko od dołu do góry, czyli podwładnych wobec przełożonych. Jeśli w interesie układu konieczne jest poświęcenie własnych żołnierzy, to układ z pewnością nie zawaha się podjąć odpowiednich decyzji.

Wchodząc do układu zawiera się niepisany kontrakt na resztę życia, na dobre i na złe. W dramatyczny sposób przekonały się o tym rodziny polityków, którzy zginęli w Katastrofie Smoleńskiej. W zależności od opcji politycznej, z którą są związane, przyjęły charakterystyczne postawy wobec skandalicznych uchybień i kłamstw w śledztwach prowadzonych przez rosyjski MAK, polskich prokuratorów oraz komisje Millera i Laska. Jedni domagają się prawdy, a inni zachowują pokorne milczenie znając zasady i stawki politycznej gry, w której uczestniczą.

Podszyta strachem zależność od sterującego układu widoczna jest szczególnie wyraźnie w zachowaniach polityków, urzędników i biznesmenów wywodzących się z koncesjonowanej opozycji, uwikłanej w porozumienia z Magdalenki. Wiedzą oni, że sprzeniewierzenie się umowom sprzed lat i aktualnym rozkazom może oznaczać dla nich samych, a także dla ich rodzin bardzo poważne kłopoty. Strach przed konsekwencjami jest na tyle silny, że bez znaczenia są ich osobiste przekonania, wierność wcześniej głoszonym ideom, a nawet publiczne wyznanie wiary, jak w przypadku HGW, gorliwie niegdyś zaangażowanej w Ruch Odnowy w Duchu Świętym.

Koniec historii narodu

Jeśli nadchodzący rok nie przyniesie zmian w strukturze władzy, to Polska stanie się europejskim quasi-kolonialnym regionem eksploatowanym przez obce narody, a resztki polskiego społeczeństwa rezerwuarem niewolniczej siły roboczej. Dalsza zwłoka oznacza całkowitą utratę szans na odwojowanie niepodległości i normalności, bo młodzi wyjadą za chlebem, a starzy patrioci wymrą. Oczekiwane przez większość Polaków zmiany nie dokonają się same z siebie. Jeśli teraz nie weźmiemy publicznych spraw w swoje ręce, to staniemy się świadkami końca ponad tysiącletniej historii dumnego narodu zamieszkującego między Bałtykiem, Tatrami, Bugiem, Odrą i Nysą. Pozostanie po nas wspomnienie, jak po Słowianach Połabskich i Prusach Wschodnich. Wolność i niepodległość nie są bowiem nikomu dane raz na zawsze.

Ruch oporu

Aby nie urzeczywistnił się ten pesymistyczny scenariusz, oprócz wsparcia dla opozycyjnych partii, konieczne jest zbudowanie szerokiego ruchu społecznego na wzór pierwszej Solidarności, opartego na koalicji wszystkich patriotycznych środowisk. Ruchu, który byłby zdolny oprzeć się utrwalonym od dziesięcioleci układom, przejmując pełną kontrolę nad procesem wyborczym, a następnie nad instytucjami stanowienia i ochrony prawa. Szczególna rola w budowaniu takiej koalicji powinna przypaść inteligencji skupionej wokół konserwatywnych klubów, stowarzyszeń i fundacji. Organizacje te odgrywają dziś nieocenioną rolę polegającą na upowszechnianiu wartościowej wiedzy, stanowiąc alternatywny obieg informacyjny dla propagandy i dezinformacji pro-rządowych mediów. Powinny jednak rozszerzyć zakres i formułę swojego funkcjonowania, angażując młodsze pokolenia w aktywne działania na rzecz wyzwolenia spod opresyjnej władzy.

Wyjście na ulice i bezpośrednia, siłowa konfrontacja z władzą zapewne nie jest dziś najlepszym środkiem do celu. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że władza od dawna jest już wyposażona w odpowiednie narzędzia do ujarzmiania tłumu, a ponadto dysponuje ustawą pozwalającą jej na sprowadzenie sił porządkowych z zagranicy – nawet spoza Unii Europejskiej. Przemoc rodzi przemoc i może być zręcznie rozegrana propagandowo dla uzasadnienia ingerencji obcych państw w wewnętrzne sprawy Polski. Należy zatem szukać innych, pokojowych, ale nie mniej skutecznych metod działania.

Inspiracją dla idei drugiego ogólnonarodowego solidarnościowego ruchu może być ruch biernego oporu Mahatmy Gandhiego, który bez użycia siły doprowadził do wyzwolenia Indii spod brytyjskiego kolonializmu. Punktem wyjścia Gandhiego było porównanie liczebności indyjskiego społeczności z liczebnością brytyjskich kolonizatorów. Policzmy się zatem i my – tak, jak nawoływała do tego Anna Walentynowicz. Rozważmy w jaki sposób możemy wykorzystać indyjskie doświadczenia walki o niepodległość w polskich i europejskich realiach politycznych. Wbrew pozorom, istnieje wiele podobieństw między obecną sytuacją polskiego społeczeństwa i sytuacją społeczeństwa indyjskiego sprzed wieku.

Podobnie jak Gandhi, poświęćmy szczególnie wiele uwagi sprawom gospodarczym, a w szczególności skoncentrujmy się na zablokowania bandyckich grabieży i wyprzedaży narodowego majątku oraz rozmyślnej likwidacji kolejnych branż i całych dziedzin gospodarki narodowej. Pierwszym etapem w programie Gandhiego było budowanie świadomości i praktycznych umiejętności społeczeństwa dla wydobycia go ze skrajnej nędzy. Naszym pierwszorzędnym zadaniem powinno być uwolnienie procesów gospodarczych spod kontroli przepisów złego prawa, urzędniczych samowoli i mafijnych powiązań.

Bez pieniędzy nie będzie możliwe ani godne życie, ani rozwijanie jakichkolwiek społecznych inicjatyw, ani finansowanie działalności instytucji publicznych. Mordowanie Polski i Polaków dokonywane jest nie tylko przez płatnych zabójców, ale przede wszystkim na płaszczyźnie gospodarczej. Jeśli nie dokonamy w najbliższym czasie radykalnych zmian w sferze funkcjonowania przedsiębiorczości, to nie tylko poszczególne firmy i spółki (prywatne, państwowe i komunalne), ale całe państwo zostanie postawione w stan likwidacji upadłościowej i zlicytowane za bezcen. Nie miejmy wątpliwości, że bandyckim elitom właśnie o to chodzi.

Szanse i zagrożenia

Poparcie wyborcze dla Prawa i Sprawiedliwości wydaje się dziś historyczną koniecznością, ponieważ nie ma innej alternatywy. Nie należy jednak pokładać w tej partii wszystkich nadziei, gdyż wielokrotnie dawała dowody swojej nieskuteczności, kadrowego ubóstwa oraz niewygórowanych kwalifikacji moralnych - zwłaszcza w terenie. Nie należy zapominać, że PiS naiwnie zrzekł się władzy na rzecz Platformy Obywatelskiej, a wiele jego przedsięwzięć i inicjatyw stwarza wrażenie działań pozorowanych, mających na celu jedynie utrzymanie zainteresowania własnego elektoratu i kanalizowanie społecznego niezadowolenia. Krytykowanie władzy z miejsc opozycji jest wygodne i nietrudne. O wiele trudniejsze jest uczciwe sprawowanie władzy w interesie narodu. Należy rozważyć, czy PiS jest dostatecznie silną, kompetentną i etyczną partią, aby zmierzyć się z zakorzenionymi od kilku pokoleń układami i czy jedyną, na którą warto głosować.

Analiza wydarzeń ostatnich kilku lat rodzi uzasadnione wątpliwości, czy aby nie mamy do czynienia z kolejnym przedstawieniem osnutym na klasycznym socjotechnicznym zabiegu w stylu „złego i dobrego policjanta”, gdzie PO odgrywa rolę aroganckiej władzy, a PiS słusznej, choć nieskutecznej opozycji. Ostatecznie wszyscy aktorzy występujący na politycznej scenie czerpią sute parlamentarne apanaże i korzystają ze swoich politycznych wpływów. Można więc sobie wyobrazić, że żadnemu z uczestników tego przedstawienia nie zależy na zmianie scenariusza. Można wyobrazić sobie także, że jego reżyserem jest niewidoczna grupa trzymająca realną władzę, która jest dostatecznie silna i wpływowa, aby zwasalizować nie tylko polityków wszystkich opcji, ale również przedstawicieli Kościoła Katolickiego.

Działalność opozycyjna, to dla wielu osób i środowisk także znakomity interes i nic ponadto. Okazję do zarobku i auto-promocji bazującej na społecznym niezadowoleniu wykorzystują niektóre internetowe media, a także stowarzyszenia zakładane tylko po to, aby promować swoich celebrytów. Bliższe przyjrzenie się niektórym takim organizacjom obnaża ich pustkę i fałsz, rodząc uzasadnione podejrzenia o nieczyste intencje. Ujawnienie prawdy, czy nawet samo poddanie ich praktyk w wątpliwość wyzwala natychmiast czarny PR i lawinę oszczerczych oskarżeń o agenturalność. Bywa, że zagorzali krytycy komunistycznego terroru sami korzystają z klasycznego arsenału czerwonej bezpieki, stosując dezinformację i dyskredytację wobec swoich adwersarzy oraz politycznych konkurentów. Strzeżmy się zatem fałszywych proroków – wszystko jedno czy inspirowanych przez służby specjalne, czy też pospolitych oszustów i oszołomów. Po owocach ich poznamy.

Nadzieja

Rok 2015 będzie czasem decydującej konfrontacji społeczeństwa z władzą, której wynik przesądzi o naszych losach na wiele następnych lat. Zwycięstwo obozu władzy w wyborach prezydenckich i parlamentarnych (osiągnięte uczciwie, bądź nie) oznaczać będzie faktyczną likwidację Polski i podporządkowanie społeczeństwa kaście sprzedajnych cwaniaków. Zwycięstwo partii opozycyjnych przyniesie natomiast nadzieję na odnowę instytucji praworządnego państwa i odrodzenie narodu.

Konfrontacja ta będzie niczym pojedynek Dawida z Goliatem, w którym wsparcie Boskiej Opatrzności będzie konieczne, ale niewystarczające. Odzyskanie wewnętrznej i zewnętrznej suwerenności narodu nie będzie możliwe bez mobilizacji wszystkich patriotycznych środowisk, mądrości ich liderów i zgodnej współpracy.

(JAWA Media)

Życzymy Państwu w Nowym 2015 Roku
Spełnienia marzeń o bezpiecznym i dostatnim życiu
W wolnej i dobrze rządzonej Polsce

JAWA Media


dodajdo.com

sobota, 27 grudnia 2014

Pastor Ted Pike: Abraham Foxman, prezes ADL, głosi, że Nowy Testament jest antysemicki





Na blisko dwa lata przedtem, jak prezydent Lech Kaczyński inaugurował 9 września 2007 r. za pośrednictwem swojej minister ds. żydowskich Ewy Junczyk-Ziomeckiej działalność w Polsce żydowskiej loży masońskiej B'nei Brith (patrz: Posłanie prezydenta Lecha Kaczyńskiego do członków loży żydowskiej B'nai B'rith.), Abraham H. Foxman, prezes osławionej amerykańskiej Ligi przeciw Zniesławieniu (ekspozytura B'nei B'rith) wyjawił przed całym światem, jaki jest rzeczywisty stosunek ADL i przy okazji jej macierzystej loży masońskiej do chrześcijaństwa. Foxman stwierdzał mianowicie bez ogródek w swojej najnowszej książce, że Nowy Testament jest antysemicki. Zauważyć przy tym warto, że wszystko to dzieje się w 40 lat po zakończeniu Soboru Watykańskiego II, podczas którego przyjęte zostały szereg dokumentów soborowych, wśród nich Deklaracja o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich Nostra aetate, który to dokument - jak wieść gminna niesie - był na bieżąco konsultowany ze wzmiankowaną B'nei B'rith. (Patrz zwłaszcza: Daniel Sancho Mengod, „Shoah und Antisemitismus auf dem Zweiten Vatikanischen Konzil. Das Ringen um die Entstehung von Nostra Aetate §4 in Kontext von Politik, Geschichte und Theologie (Red.)



Źródło: ADL'S FOXMAN: NEW TESTAMENT IS ANTI-SEMITIC, National Prayer Network, 15 lutego 2006



Abraham H. Foxman, dyrektor krajowy Ligi Antydefamacyjnej - B'nei B'rith (Anti-Defamation League of B'nei B'rith) uważa, że antysemityzm będzie trwać tak długo, jak długo chrześcijanie uznawać będą "kłamstwo" Nowego Testamentu, że starożytni faryzeusze byli odpowiedzialni za śmierć Chrystusa.[1]

W swojej ostatniej książce "Nigdy więcej? Zagrożenie ze strony nowego antysemityzmu"[2] Foxman twierdzi, że to "zgubne"[3] oszustwo spowodowało w ciągu tysiącleci nieopisane cierpienia Żydów. Jego zdaniem nienawiść generowana przez Nowy Testament osiągnęła swoją kulminację podczas Holocaustu, ale obecnie wybucha ona na nowo w postaci oskarżenia [Żydów] o to, że są "zabójcami Chrystusa"; oskarżenia, które wynika z Męki Chrystusa Mela Gibsona Chrystusa i z wielkanocnych czytań chrześcijańskiego Nowego Testamentu.

Foxman głosi, że oto nadchodzi kolejna fala globalnego antysemityzmu i prześladowań Żydów, której można uniknąć pod warunkiem, że chrześcijanie zgodzą się na wykluczenie wielu fragmentów Nowego Testamentu.

Które rozdziały Ewangelii prawdopodobnie znajdują na liście obligatoryjnej cenzury Foxmana? Oczywiście, będą to otwarte wystąpienia Chrystusa przeciwko faryzeuszom, podczas których nazywał ich "pobielanymi grobami, pełnymi kości umarłych".[4]

Foxman zechce z pewnością cenzurować również apostoła Jana: "Ten, kto ma Syna, ma życie,
a kto nie ma Syna Bożego, nie ma też i życia " ... "Któż zaś jest kłamcą, jeśli nie ten, kto zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem? Ten właśnie jest Antychrystem, który nie uznaje Ojca i Syna."[5]

W Apokalipsie św. Jana z kolei Jezus mówi, że ci Żydzi, którzy odrzucają Go to "synagoga szatana"[6] to następny fragment, który Foxman na pewno będzie chciał wyciąć.

Ale co najważniejsze, Foxman będzie teraz cenzurował wiele fragmentów we wszystkich Ewangeliach, które ujawniają zmowę faryzeuszy w celu pojmania i zamordowania Chrystusa.[7]

Księga Dziejów Apostolskich otwarcie obciąża winą za ukrzyżowanie faryzeuszy i naród żydowski.[8] Aby zadowolić Foxmana, musi zostać także pominięte otwarte oskarżenie św. Pawła "Żydzi ... zabili Pana Jezusa i proroków, i nas wypędzili. A nie podobają się oni Bogu, ale wrogo nastawieni do wszystkich ludzi."[9]

Foxman twierdzi, jakoby Żydzi nie byli odpowiedzialni za ukrzyżowanie i że to urzędnicy rzymscy skazali Jezusa na śmierć. Ale w Nowym Testamencie jest mowa o tylko jednym "rzymskim urzędniku", który zezwolił na ukrzyżowanie Jezusa; o Poncjuszu Piłacie, który był oportunistą politycznym o słabej woli, który, mimo, iż niechętny potępieniu Chrystusa, został do tego zmuszony przez cały żydowski Sanhedryn i tłum żydowskich obywateli, krzyczących: "Ukrzyżuj go! Krew Jego na nas i na dzieci nasze".[10]

Oskarżenie Foxmana przeciwko Nowemu Testamentowi

Foxman podsumowuje swoje oskarżenie pod adresem Nowego Testamentu następująco:
"W ciągu ostatniego stulecia rośnie przewaga dowodów, a badania naukowe wykazały, że egzekucja Jezusa została zarządzona przede wszystkim przez władze rzymskie, które rządziły Palestyną w pierwszym wieku naszej ery, a nie przez Żydów. Antyżydowska retoryka, którą skażony jest cały szereg ksiąg chrześcijańskiego Nowego Testamentu, nie pojawia się tam, by odzwierciedlać fakt historyczny, ale tylko aby pokazać rywalizację między tymi, którzy poszli za Jezusem i tymi, którzy za nim nie poszli, w czasach, kiedy te książki zostały napisane."

"Niemniej jednak, wersje opowieści ewangelicznych, które podkreślają winę żydowską (zamiast odpowiedzialność rzymskich władz cesarskich, które faktycznie wydały i wykonały wyrok śmierci) zostały włączone do kanonu wiary chrześcijańskiej. W rezultacie, z każdym dorocznym czytaniu lub rekonstrukcji opowieści o śmierci Jezusa w kościołach chrześcijańskich, miliony chrześcijan nasiąkły poglądem, że Żydzi są winni najgorszych zbrodni w historii. Do naszych czasów to pomówienie o bogobójstwo zostało wykorzystane do uzasadnienia nienawiści do Żydów i przemocy wobec nich, w tym także z chrześcijańskich ambon. Przez wieki pomówienia te doprowadziły do licznych aktów przemocy wobec Żydów, w tym także do morderczych pogromów, do gorzko ironicznej zdrady dziedzictwa tego człowieka, którego chrześcijanie czczą jako Księcia Pokoju."

"Przez prawie dwa tysiące lat chrześcijańskie nauczania uprawiały rozpowszechnianie antysemityzmu w całej Europie i poza nią. (Jak zobaczymy, obecny wybuch antysemityzmu na muzułmańskim Bliskim Wschodzie jest napędzany głównie przez mity i doktryny, zapoczątkowane w Europie.) Historia chrześcijańskiego antysemityzmu jest długa, skomplikowana i tragiczna. Uczeni, tacy jak ostatnio dr James Park, ustalili bezpośrednią linię pomiędzy starożytnym chrześcijańskim nauczaniem na temat Żydów i judaizmu, a obozami śmierci Hitlera."[11]

Chrześcijanie wciąż winni

Według Foxmana, chrześcijanie w czasach współczesnych są również bardzo dużej mierze odpowiedzialni za Holocaust.

"... wielu Niemców i Austriaków, którzy w ciągu tygodnia mordowali Żydów, a następnie udawali się w niedzielę do kościoła, najwyraźniej nie widzieli sprzeczności w swoim postępowaniu, a prawdą jest również, że atmosfera polityczna i społeczna, w których prześladowanie i zabijanie milionów Żydów może być postrzegane jako szeroko akceptowalne nie mogłaby istnieć bez milczącej akceptacji kościołów chrześcijańskich - a także bez antysemityzmu zakorzenionego w ciągu dwudziestu wieków głoszenia dogmatów, doktryn i bez nauczania, które demonizowało Żydów ... ponieważ tak długo chrześcijanie i kościoły chrześcijańskie szerzyły nienawiść do Żydów, że to niemożliwe dla chrześcijan - w szczególności do Kościoła katolickiego - by uważali siebie za biernych lub niewinnych obserwatorów podczas Holokaustu. Zabijanie nie mogłoby się zdarzyć bez grzechów popełnienia lub grzechu zaniechania przez miliony chrześcijan."[12]

Współczesne chrześcijaństwo, twierdzi Foxman, opiera się zatem na nienawistnych, mściwych kłamstwach rozpowszechnianych przez Nowy Testament. Stwierdza on, że ewangelizacja praktykowana przez pobożnych chrześcijan jest również antysemicka. "Mimo, że jest rzekomo motywowane miłością do Żydów, ta idea [że Żydzi powinni być nawracani] jest z natury antysemicka przez to, że w sposób pośredni uwłacza wartości wiary żydowskiej."[13]

Zagrożenie ze strony religijnej prawicy

Ale w swych zarzutach Foxman posuwa się jeszcze dalej. Mówi on, że powinno obawiać się chrześcijan, bo chcą opanować Amerykę! Są oni [chrześcijanie-ewangelizatorzy] "częścią szerszej strategii mającej na celu całkowite podporządkowanie amerykańskiego rządu ruchowi ewangelickiemu. ... Dążą oni do uzyskania władzy, zdolnej narzucać wiarę każdemu obywatelowi w Ameryce, zastępując pluralizm i tolerancję teokracją".[14] Jak na ironię, Foxman staje się zatem jednym z "teoretyków spiskowych", przeciwko którym zwykle tak chętnie występuje.

ADL Foxmana wywiera ogromny wpływ na co najmniej pół miliona żydowskich członków B'nai B'rith na całym świecie. Jego czarnowidztwo nt. rzekomego zagrożenia ze strony chrześcijan pomaga zrozumieć obecny zapał wielu Żydów do zwalczania chrześcijańskich symboli, uroczystości, świąt i wartości.

Foxman próbuje zaszczepić w chrześcijanach poczucie winy, natomiast w Żydach pragnienie przeciwstawiania się chrześcijaństwu, ograniczania go, a ostatecznie prześladowania chrześcijan;[15] Właśnie w tym celu wprowadzone zostało w życie tzw. prawo przeciwko nienawiści, autorstwa ADL-B'nei B'rith.

Aby pobudzić złość żydowską na chrześcijan, źli przywódcy żydowscy tworzą prawdziwie Wielkie Kłamstwo: że Nowy Testament jest z natury zły, antysemicki i generujący przemoc - że jest to księga, której, na równi z Mein Kampf, nie powinno się czytać.

Jak chrześcijanie powinny odpowiadać Foxmanowi?

Chrześcijanie wierzący w Biblię są nadal bardzo przeciwni identyfikowaniu złych przywódców żydowskich z ich żydowskością jako taką. Mimo, że taka prawdomówność byłoby skądinąd bardzo konstruktywna. Mogłaby ona skłonić społeczność żydowską do mitygowania działania swoich braci w żydowskich mediach i grupach na rzecz "swobód obywatelskich". Niestety, brak należytej asertywności ze strony ewangelików daje tylko zielone światło złemu żydowskiemu przywództwu, ukrytemu za mediami, które ono kontroluje. W rezultacie, będzie ono nadal przekonywać nie tylko Żydów, ale i resztę świata, że chrześcijaństwo jest najbardziej nienawistną i szkodliwą spośród religii światowych. Przyszłe pokolenie, nasze dzieci wychowane w ten sposób mogą zacząć postrzegać chrześcijaństwo jako zasługujące na bezpośrednie prześladowanie.

Siła w obciążaniu chrześcijan winą tkwi w jego założeniu, które mówi, że wszyscy, którzy kiedykolwiek nazywali się chrześcijanami, rzeczywiście byli chrześcijanami. Pozwala mu to wrzucić do jednego worka "zbiorowej winy" wszystkich tych, którzy w całej historii, byli chrześcijaninem tylko z nazwy, razem z tymi, którzy w rzeczywistości są kwintesencją słowa łagodnego Jezusa. Chrystus nakazał nam kochać naszych bliźnich i błogosławić naszych wrogów.

Każdy, kto zachowuje się w sposób złośliwie prześladowczy wobec Żydów, zwłaszcza w zakresie średniowiecznego barbarzyństwa i pogromów, nie jest chrześcijaninem. Prawdziwy chrześcijanin nie jest jedynie odpowiedzialny za występki podrabianych chrześcijan, ani nie jest też winny Nowy Testament.

Nigdzie w Nowym Testamencie nie znajdzie się choćby sugestia, że chrześcijanie powinni prześladować Żydów, nie ma też choćby jednego przykład takiego prześladowania. Wręcz przeciwnie, Księga Dziejów Apostolskich zawiera co najmniej 20 przypadków prześladowania chrześcijan za namową przywódców żydowskich.[16] Jest to ten sam rodzaj prześladowania, który prokurator okręgowy Lynne Abraham, członek zarządu ADL Dystrykt Filadelfii, zastosował w roku 2004 w Filadelfii w stosunku do 11 chrześcijan. Byli oni uwięzieni, po czym grożono im karą 47 lat więzienia i 80.000 dolarów grzywny każdy, za "przestępstwa z nienawiści" do homoseksualistów na chodniku publicznym.

Czy chrześcijanie powinni zmieniać Nowy Testament?

Czy chrześcijanom wolno dostosowywać się do żądań Foxmana i zacząć lekceważyć Nowy Testament? Nie bez niszczenia chrześcijaństwa, bowiem Nowy Testament jest tym, co określa chrześcijaństwo.

Żaden chrześcijanin nie może pominąć lub unieważniać jakiejkolwiek części Nowego Testamentu. Postępowanie takie byłoby wstydzeniem się Ewangelii Chrystusowej, czynem, za który Chrystus zawstydzi się takiej osoby w Dniu Sądu Ostatecznego.[17]

Po 300 latach błogosławieństwa ze strony chrześcijańskiej[18] Ameryki, narodu ustanowionego na wartościach Nowego Testamentu, dla Foxmana jest to czas, by zmierzyć się z rzeczywistością. Żydzi, którym daleko do tego, by byli w Ameryce ofiarami, co najmniej od 17. wieku byli rozpieszczanymi ulubieńcami ewangelicznych chrześcijan wierzących w Nowy Testament.

Foxman i przywódcy żydowscy powinni przestać grzebać się przeszłości i policzyć swoje obecne błogosławieństwa - błogosławieństwa, które nigdy nie staną się rzeczywistością, jak tylko w ramach cywilizacji niosącej przesłanie miłości i wyrozumiałości płynących z Nowego Testamentu Chrystusa.

Kościół musi wystąpić stanowczo przeciwko żądaniom Foxmana, by zanegować Nowy Testament.

Mania prześladowcza Foxmana musi się skończyć.


Ted Pike



Przypisy:

[1] Większość chrześcijan już zdążyła się dostosowała się do żądań Foxmana mówiąc, my "wszyscy" ukrzyżowaliśmy Chrystusa przez swoje grzechy. Przed 1970 rokiem doktryna ta była praktycznie niespotykana - Billy Graham jako pierwszy ją wypromował; nie jest to jednak ani biblijne, ani logiczne. Biblia wprawdzie naucza, że wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej (Rzym. 3:23). Stwierdza równocześnie, że ci, którzy kiedyś uwierzyli, a jednak dopuścili się apostazji, "ponownie krzyżują ... Syna Bożego" (Hbr 6: 6). Pismo Święte jednak nie naucza, że poprzez jakąś metafizyczną alchemię my wszyscy uczestniczyliśmy w ukrzyżowaniu. Ukrzyżowanie było wyjątkowym wydarzeniem historyczne prawie 2000 lat temu, kiedy Chrystus został odrzucony przez swoich własnych, Żydów. Chociaż Piłat był przymuszony do wydania zezwolenia, a garstka żołnierzy rzymskich wbijała gwoździe, to jednak siła stojąca za ukrzyżowaniem był całkowicie żydowska. Świadectwo Nowego Testamentu o żydowskości ukrzyżowania jest w centrum historycznych proroctw i twierdzeń opartych na Piśmie. Bez takiego punktu odniesienia powtórne przyjście Chrystusa by wybawić i uwolnić pokutującą resztkę żydowską od piętna jakże haniebnego grzechu narodowego. To może wyjaśniać, dlaczego Nowy Testament powtarza ten sam motyw winy żydowskiej w około czterdziestu różnych fragmentach.

[2] Harper, San Francisco, 2004.

[3] "... Chrześcijaństwo opracowało zbiór doktryn, które okazały się zgubne", str.97.

[4] Mt. 23:27.

[5] 1J 5:12; 2:22.

[6] Ap 3: 9.

[7] Objawienie Chrystusa, że On będzie cierpiał od Żydów i zostanie zabity. Mt. 16:21, Mk. 08:31, Łk. 09:22; "lepiej jest dla was, gdy jeden człowiek umrze za lud, niż miałby zginąć cały naród" "... postanowili Go zabić." J. 11: 47-53, J. 18:14; "Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć 19 i wydadzą Go poganom na wyszydzenie, ubiczowanie i ukrzyżowanie; a trzeciego dnia zmartwychwstanie" Mt. 20: 18-19, Mk. 10:33, Łk. 18: 31-33; "... i odbyli naradę, żeby Jezusa podstępnie pochwycić i zabić" Mt. 26: 4, Łk. 22: 2, J. 7: 1; "... arcykapłani i cała Wysoka Rada szukali fałszywego świadectwa przeciw Jezusowi, aby Go zgładzić.." Mt. 26:59; "czemuż usiłujecie Mnie zabić?" J. 7:19, J. 8: 37,40; "Czyż to nie jest Ten, którego usiłują zabić?" J 7:25; "wszyscy arcykapłani i starsi ludu powzięli uchwałę przeciw Jezusowi, żeby Go zgładzić. Związawszy Go zaprowadzili i wydali w ręce namiestnika Poncjusza Piłata" Mt. 27: 1-2, Mk. 15: 1, Lk. 23: 1; Piłat "Wiedział bowiem, że przez zawiść Go wydali." Mt. 27:18, Mk. 15:10; "Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam" "Arcykapłani i uczeni w Piśmie szukali sposobu, jak by Go zgładzić." Mt. 26:15, Mk. 14: 10-11, Łk. 22: 2-6; "... arcykapłani i uczeni w Piśmie oraz przywódcy ludu czyhali na Jego życie" Mk. 11:18, Łk. 19:47; "arcykapłani i starsi namówili tłumy, żeby prosiły o Barabasza, a domagały się śmierci Jezusa." Mt. 27:20, Mk. 15:11, Łk. 23:18, J. 18:40; "... i krzyczeli: "ukrzyżuj Go! ""Powinien umrzeć!" Mt. 27: 22-23, Mk. 15: 13-14, Łk. 23: 21-23, J. 19: 6-7,15; "Wtedy Piłat, chcąc zadowolić tłum, uwolnił Barabasza, Jezusa zaś kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie. " Mt. 27:26, Mk. 15:15, Łk. 23: 24-25, J. 19:16; "Krew Jego na nas i na dzieci nasze!" Mt. 27:25; "... Dlatego większy grzech ma ten, który Mnie wydał tobie" J 19:11; "... jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. Lk. 24:20;" ... Jezusa, którego wyście ukrzyżowali ... "Dz 2:36, Dz 3 14-15, Dz 4:10, Dz 5:30, Dz 13:28, Dz 21:11; "Żydzi zabili Pana Jezusa i proroków, i nas także prześladowali" 2 Tes: 14-16. (Wg Biblii Tysiąclecia - przyp. red.)

[8] ". ... tego Męża, który... został wydany, przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabiliście" Dz 2:23; "którego wyście ukrzyżowali, uczynił Bóg i Panem, i Mesjaszem" Dz 2:36; "Zaparliście się Świętego i Sprawiedliwego, a wyprosiliście ułaskawienie dla zabójcy... Zabiliście Dawcę życia" Dz 3: 13-15; "Jezus Nazarejczyk, którego wyście ukrzyżowali ..." Dz 4:10; "wskrzesił Jezusa, którego straciliście, zawiesiwszy na drzewie" Dz 5:30; "...Pozabijali nawet tych, którzy przepowiadali przyjście Sprawiedliwego. A wyście zdradzili Go teraz i zamordowali" Dz 7:52; "... zażądali od Piłata, aby Go stracił." Dz13:28.

[9] Tes 2:19, 15.

[10] Mt. 27:22, 25.

[11] Str. 47 i 48.

[12] Str. 93 i 94.

[13] Str. 138.

[14] Str. 140 i 141.

[15] W celu stawienia czoła "nadciągającemu międzynarodowemu zagrożeniu" ze strony globalnego antysemityzmu, Foxman zachęca swoich czytelników do "pracy na rzecz uchwalenia ustaw o przestępstwach z nienawiści zarówno na poziomie federalnym, jak i stanowym i lokalnym, we wszystkich miejscach, gdzie obecnie takie prawa jeszcze nie obowiązują" (s. 178). ADL jest głęboko sfrustrowana z powodu pięciu porażek, jakie poniosła, dążąc do narzucenia swojego orwellowskiego projektu federalnej ustawy o nienawiści, zwanej "Aktem udoskonalenia i wzmocnienia egzekwowania prawa lokalnego".

[16] Dz. 4: 1-21; 5: 17-18; 5: 26-40; 6: 9; 7: 1-60; 8: 1-4; 9: 1-2; 11:19; 12: 3; 13:50; 14: 2-6, 19; 17: 5-9; 18:12; 21:27; 22:22; 23:12; 24: 1, 27; 25: 7.

[17] Mk 8:38.

[18] "Na przełomie XIX i XX wieku trzy i pół miliona żydowskich imigrantów dotarło na naszych brzegów, mając średnio 9 dolarów za osobę w kieszeni, mniej niż prawie wszystkie inne grupy imigrantów. Sześć lat później średni dochód rodziny żydowskiej był prawie dwukrotnie wyższy od średniej krajowej. "(George Gilder, str. 11, Bogactwo i ubóstwo)



_______________________

Więcej:
Kto i jak torował drogę Antychrystowi w życiu publicznym?


dodajdo.com