niedziela, 1 marca 2015

sobota, 28 lutego 2015

Pamięć rzezi wołyńskiej na Ukrainie zakazana



Mateusz Piskorski: Pamięć rzezi wołyńskiej na Ukrainie zakazana

Chcieli uczcić ofiary rzezi wołyńskiej – nie wpuszczono ich na Ukrainę
Źródło: mateuszpiskorski.blog.onet.pl, 28 lutego 2015

Delegacja Zmiany udała się dziś do Huty Pieniackiej, by uczcić pamięć Polaków pomordowanych 71 lat temu przez SS „Galizien” i ukraińskich nacjonalistów. Na przejściu granicznym Hrebenne – Rawa Ruska pięć osób z kierownictwa partii zostało zatrzymanych przez ukraińską służbę graniczną i Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy. Byli obrażani jako Polacy, oskarżano ich o fałszowanie historii związanej z ludobójstwem na Wołyniu. Następnie okazało się, że Ukraińcy dysponują danymi osób biorących udział w legalnych manifestacjach na terytorium Polski.

Plucie w twarz Polsce i Polakom przez funkcjonariuszy obecnego reżimu w Kijowie przekracza kolejną granicę. To już znieważanie nie tylko nas, to bezczeszczenie pamięci spalonych żywcem i poćwiartowanych polskich kobiet, dzieci i bezbronnych chłopów – ofiar banderowskiego zezwierzęcenia. To moment, w którym o cywilizowanym dialogu historycznym trudno już mówić. Funkcjonariusze państwa ukraińskiego ustawiają się w szeregu spadkobierców nie tylko Stepana Bandery, ale i Waffen SS.

Napiszemy list do władz ukraińskich w tej sprawie, żądając wyjaśnień. Skierujemy też pisma do polskich władz, by broniły honoru swych własnych obywateli, nawet jeśli prawda historyczna nie jest już dla nich istotna. Od ich reakcji zależeć będzie, czy okaże się, że mamy do czynienia z jeszcze niepodległymi państwami, czy już z wasalami, których służby specjalne wykonują polecenia waszyngtońskiego „komitetu centralnego”.

A braciom Ukraińcom obiecujemy: nadejdzie niebawem czas, że wspólnie oddamy hołd polskim i ukraińskim ofiarom banderyzmu. Tym z czasów II wojny, i tym, które zostały bestialsko zamordowane w ciągu ostatniego roku przez rozmaite bandyckie ugrupowania spod znaku czarno-czerwonej flagi.



_________________________

Więcej:
 •  Apel o izolowanie ukraińskiej nazistowskiej partii Swoboda Ołeha Tiahnyboka
 •  Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: PiS i ludobójstwo na Wołyniu


dodajdo.com

czwartek, 26 lutego 2015

Społeczny Ruch Kontroli Wyborów - Informacja



Zainaugurowany w sobotę 21 lutego 2015 r. na Jasnej Górze społeczny Ruch Kontroli Wyborów zaprasza wszystkich chętnych do podjęcia współpracy i zarejestrowania się na Forum RKW w witrynie internetowej

www.ruchkontroliwyborow.pl


REJESTRACJA NA FORUM RKW

Rejestracja na Forum RKW ma charakter wstępnej deklaracji podjęcia współpracy w ramach społecznego Ruchu Kontroli Wyborów prezydenckich zarządzonych na 10 maja 2015 roku, a w dalszej perspektywie, także wyborów do Sejmu I Senatu, które odbędą się jesienią bieżącego roku.

Prace Ruchu Kontroli Wyborów zostały rozpoczęte. Na razie nie podajemy żadnych danych osobowych. Weryfikujemy się jedynie po adresach e-mail, prosimy wiec używać takich samych jak do wcześniejszej korespondencji.

Przyjmujemy każdą patriotyczną opcję polityczną. Mile widziany jest każdy, komu zależy na uczciwych wyborach!

Prace organizacyjne są w toku. Dalsze informacje zostaną przekazane zarejestrowanym na Forum RKW osobom w miarę ich postępu.


O co w ogóle chodzi w Ruchu Kontroli Wyborów?

O przypilnowanie prawidłowego przebiegu wyborów poprzez:

Zorganizowanie obsady do komisji wyborczych i na stanowiska mężów zaufania do wszystkich komisji, aby zapobiec oszustwom z podmienianiem kart, czy dokładaniem lub kradzieżą kart wypełnionych.
Stworzenie grup reagowania na oszustwa wyborcze.
Przypilnowanie wywieszenia protokołów.
Policzenie głosów na podstawie protokołów poprzez sfotografowanie ich oraz spisanie wyników i wysłanie do systemu liczenia głosów.
Przeszkolenie wyborców odnośnie ich praw.

Potrzebujemy:

Koordynatorów grup w okręgach
Wolontariuszy do fotografowania protokołów i wysyłania wyników
Pomocników, którzy wyślą wyniki w imieniu wolontariusza
Doświadczonych działaczy do przeszkolenia z wykonywania obowiązków członka komisji i męża zaufania
Wsparcia informatycznego w tworzeniu i testowaniu systemu
Wsparcia medialnego


dodajdo.com

środa, 25 lutego 2015

"Narodowiec" Zakrzewski - jedynie słuszne przedłużenie antypolskiej pałki policyjnej rozpędzającej manifestacje patriotyczne Polaków



Podczas niedawnej dyskusji z Arturem Zawiszą, jednym z założycieli Ruchu Narodowego, a zarazem współorganizatorem corocznych Marszów Niepodległości 11 Listopada, Sławomir Zakrzewski, mieniący się narodowcem, skierował do Zawiszy wielce znamienny apel.

Wezwał on mianowicie "na wszystko, żeby Pan naszą młodzież nie kierował na rozwiązania siłowe, kiedy my nie mamy amunicji, nie mamy broni, nie mamy środków. ... żeby z polską policją współpracować, żeby się polska krew nie polała. Kierujmy na walkę z wrogami a nie między sobą, żeby Polak Polaka bił" - zakończył swój apel Zakrzewski.

Należałoby w tym miejscu wyjaśnić przede wszystkim, co Zakrzewski ma na myśli, mówiąc: współpracować. Otóż jeśli się wsłuchać w jego słowa, wynika, iż istnieje dobra współpraca, którą zaleca narodowiec Zakrzewski - ta nazywa się po prostu współpracą. Wszystkie inne rodzaje współpracy, których Zakrzewski nie zaleca, są określane przez niego mianem kolaboracji.

Najwyraźniej według Zakrzewskiego, współpraca z "polską policją" należy do grupy aktywności pozytywnych. W odróżnieniu od współpracy z Ruchem Narodowym - w tym przypadku ewentualna współpraca jawi się Zakrzewskiemu tak dalece negatywnie, tak bardzo zagraża jego dalszej karierze (najprawdopodobniej - jedynie słusznego narodowca w Polsce), iż nie tylko określa ją mianem kolaboracji. Już samo odezwanie się do przedstawiciela Ruchu Narodowego Artura Zawiszy per "kolego" stanowi w oczach Zakrzewskiego czyn przynoszący ujmę na jego politycznym, jedynie słusznym obliczu.

Z kolei warto przyjrzeć się z jaką to "polską" policją narodowiec Zakrzewski zamierza pozytywnie współpracować, w jaki sposób i z kim zamierza doprowadzać do sytuacji, ażeby "Polak nie bił Polaka". Przede wszystkim Zakrzewski zapomina, że jeszcze przed kilkunastoma minutami określił panującą w Polsce władzę jako unijną okupację, a wszystkich z tą okupacją współpracujących choćby w ograniczonym stopniu, jako kolaborantów. Gdyby bowiem pamiętał, co mówił jeszcze przed chwilą, musiałby tę rzekomą "polską" policję zaliczyć do okupacyjnego aparatu przymusu, ale wówczas okazałoby się wszem i wobec, że on sam osobiście stoi w jednym szeregu ze wszystkimi kolaborantami "okupacyjnego" reżimu, budzącego rzekomą jego nieprzepartą odrazę.

Po wtóre, Zakrzewski zapomina, albo zupełnie nie bierze pod uwagę, że już od dość dawna, a mianowicie od 2010 r. wiadomo, że "polskie" b. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zaangażowane jest w Monitorowanie treści rasistowskich ksenofobicznych i antysemickich w polskiej prasie

Warto przy tym nadmienić, ze Zespół Monitorowania Rasizmu i Ksenofobii przy MSWiA współpracuje od szeregu już lat z następującymi organizacjami pozarządowymi:
Stowarzyszenie przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii „Otwarta Rzeczpospolita”
Helsińska Fundacja Praw Człowieka
Amnesty International Polska
Związek Biur Porad Obywatelskich
Fundacja Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego
Stowarzyszenie ”Nigdy Więcej”
NIFC Hotline Polska
Fundacja Forum Dialogu Między Narodami
Stowarzyszenie Interwencji Prawnej
PRO HUMANUM Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego
Fundacja Instytut Spraw Publicznych

(patrz: Nowa szata MSWiA, czyli Witajcie w EuroSowchozie, "gdzie taką wolnością oddycha człowiek"!)

Można by zauważyć, że wśród wymienionych powyżej instytucji cieszących się owocną współpracą z "polskim" MSWiA, a zatem i ze zbrojnym ramieniem tegoż MSWiA - "polską" Policją, nie ma bodaj już tylko imiennie osławionej Krytyki Politycznej, która udzieliła gościny uzbrojonym po zęby "antyfaszystowskim" lewakom z terenu Republiki Federalnej Niemiec, przybyłym do Polski, aby powstrzymywać Marsz Niepodległości 11 Listopada. Nb. grup i jednostek zaangażowanych czynnie w inscenizowanie wespół ze wzmiankowaną Krytyką Polityczną instalacji w Polsce nowego typu Judeopolonii.

Na dodatek jakby na złość ambitnym planom jedynie słusznego w Polsce narodowca Zakrzewskiego - "polska" policja, z którą zamierza on pozytywnie współpracować, żeby "Polak nie bił Polaka", zatrzymała 11 listopada 2014 r. m.in. autobus "z polskimi patriotami jadącymi na Marsz Niepodległości do Warszawy i odebrała im sztandary ze Szczerbcem, jednym z najbardziej patriotycznych symboli Polski. Flagi należały do nowosądeckiego oddziału Młodzieży Wszechpolskiej i zostały bezpodstawnie ZAREKWIROWANE. ... W swych antypolskich działaniach policja na Podkarpaciu powołuje się na artykuł 256 kodeksu karnego mówiący o zakazie promowania „faszyzmu” i innych ustrojów totalitarnych."
(Patrz: Policja rekwiruje sztandary ze Szczerbcem)

Na ironię zakrawa fakt, że w klapie naszego jedynie słusznego narodowca widnieje odznaka narodowców "mieczyk Chrobrego". Nie, to nie pomyłka - jest to identyczny symbol jak ten, który widniał na zarekwirowanych przez "polską" policję sztandarach i proporcach Młodzieży Wszechpolskiej. Istnieją zatem podstawy, żeby powiązać ten kierunek policyjnej działalności współczesnych sił bezpieczeństwa i porządku publicznego z analogiczną sytuacją z 1933 r. w okresie rządów sanacji:
"dyktator Józef Piłsudski pod naciskiem żydomasonerii rozkazał zdelegalizować organizację Obozu Wielkiej Polski, której członkowie w klapach marynarek nosili „mieczyki Chrobrego”. Ten symbol polskości został też zakazany przez rządzącą żydomasonerie oraz zjednoczone mniejszości narodowe w rządzie sanacyjnym i zaczęto karać w trybie karno-administracyjnym członków obozu narodowego za jego noszenie."
(Ukraińcy w polskiej policji)

W tej kłopotliwej ze wszech miar sytuacji pozostaje już tylko życzyć jedynie słusznemu narodowcowi Sławomirowi Zakrzewskiemu jednego: owocnej i w pełni satysfakcjonującej kolaboracji. Z tzw. "polską" policją, a za jej pośrednictwem, ma się rozumieć, ze wszystkimi wymienionymi powyżej organizacjami i instytucjami państwowymi i społecznymi, zaangażowanymi w tropienie rzekomego polskiego antysemityzmu i rasizmu w Polsce.

dodajdo.com

poniedziałek, 16 lutego 2015

PiS głosował w Parlamencie Europejskim przeciwko państwu palestyńskiemu




PE: PiS przeciwko państwu palestyńskiemu
Źródło: xportal.pl

Parlament Europejski przyjął symboliczną rezolucję w sprawie uznania państwa palestyńskiego, popierając "co do zasady uznanie państwowości palestyńskiej oraz rozwiązanie dwupaństwowe”. W głosowaniu, które odbyło się w zeszłym miesiącu, 498 posłów PE opowiedziało się za przyjęciem rezolucji, przy jedynie 88 głosach przeciwnych i 111 wstrzymujących się. Jak donosiły we wtorek portale izraelskie i syjonistyczne, wśród nielicznych posłów PE głosujących zgodnie z interesami Tel-Awiwu znaleźli się europarlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości.

Media syjonistyczne przytaczają całą listę zasłużonych w głosowaniu Polaków. Wśród posłów PE głosujących przeciwko rezolucji wymieniani zostali: Ryszard Czarnecki, Andrzej Duda (kandydat PiS na prezydenta RP), Anna Fotyga (b. szefowa MSZ), Dawid Jackiewicz, Marek Jurek, Karol Karski, Zdzisław Krasnodębski, Tomasz Poręba oraz Kosma Złotowski.

Na liście europarlamentarzystów, którzy wstrzymali się od głosu, znalazły się kolejne nazwiska członków PiS: Beata Gosiewska, Marek Gróbarczyk, Zbigniew Kuźmiuk, Ryszard Legutko, Stanisław Ożóg, Bolesław Piecha, Kazimierz Michał Ujazdowski, Jadwiga Wiśniewska, Janusz Wojciechowski.

Prof. Krasnodębski w debacie poprzedzającej głosowanie uzasadniał stanowisko PiS „szczególną wrażliwością Polaków na kwestię bezpieczeństwa narodu żydowskiego”.

(na podst. izrael.org.il)

Komentarz Redakcji [Xportal.pl] :
Wrażliwość działaczy neokonserwatywnego PiS jest oczywiście bardzo wybiórcza, o czym świadczy nie tylko jednostronne poparcie tej partii dla agresywnych kierunków i ludobójczych praktyk polityki Izraela, ale konsekwentne lokajstwo wobec wszystkich interesów osi Waszyngton – Tel Awiw. O ile na polu kryzysu ukraińskiego możliwe jest obłudne zasłanianie się „polską racją stanu”, tak na przykładzie bliskowschodnim widać jaskrawo, czyje interesy realnie reprezentują politycy tej formacji.


______________________

"...chociaż rządy w Polsce się zmieniają, jak w każdym demokratycznym państwie, raz jedni wygrywają, a raz drudzy, ostatnio wygraliśmy my, ale nie jest wykluczone, że w przyszłości wygra ktoś inny - nie chcielibyśmy tego, oczywiście (śmiech), nie można tego wykluczyć, to polityka wobec Izraela się nie zmieni."
Prezydent RP Lech Kaczyński podczas wizyty w Izraelu w 2006 r.

Czytaj całość:
Lech Kaczyński w Izraelu w 2006 o świadomości tego pokolenia, które dziś rządzi Polską


dodajdo.com

poniedziałek, 2 lutego 2015

Prof. Radosław Markowski: PiS wygrać wybory może, ale nie utworzy rządu.




Komentując zapowiedź prezesa PIS Jarosława Kaczyńskiego, że zrezygnuje ze swej funkcji, jeśli przegra wybory, prof. Radosław Markowski, wykładowca Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, powiedział w wywiadzie dla Salon24.TV:

"Nie widzę powodu, żeby PiS miał się rozpaść. Puszczanie takich kaczek, nomen omen, które zakładały, że gdyby prezes Kaczyński jakieś wybory najbliższe przegrał, to on zrezygnuje, były właśnie po to, żeby zobaczyć, czy młodzieńcy jacyś się tam ujawnią jako tacy chętni do wzięcia schedy po Prezesie. w związku z tym nie traktowałbym tych żartów Prezesa jako poważnych, a dopóki Prezes rządzi tą partią, to dwie rzeczy są niemal pewne: po pierwsze - że PiS się nie rozpadnie i po drugie - bardzo mało prawdopodobne jest, by kiedykolwiek PiS doszedł władzy. Co nie oznacza, że nie może wygrać wyborów. Wybory może wygrać, ale nie stworzy rządu."



dodajdo.com

niedziela, 25 stycznia 2015

Charlie Hebdo - WTC 9/11 - New World Order - zastanów się, czy chcesz to obejrzeć




"Ten materiał został uznany przez społeczność YouTube za potencjalnie obraźliwy lub drastyczny. Zastanów się, czy chcesz go oglądać."

Paris shootings exposed/hoax/false flag - The big picture. NWO, Rothschild Zionism



dodajdo.com